Animacje w MooTools 1.3

17 października, 2010

Płynne animacje elementów to zagadnienie, które bardzo zbliżyło strony WWW oparte o (X)HTML i CSS do stron wykonanych we Flashu. Właściwie patrząc na to co oferuje CSS3 można śmiało stwierdzić, że istnieje coraz mniej efektów stworzonych we Flashu, których nie da się przerobić na efekty wykonane z użyciem JavaScript.

Zawsze doceniałem MooTools za duże możliwości przy tworzeniu animacji. Ponieważ od czasu MooTools 1.1 wiele się zmieniło, chciałbym odświeżyć temat w wydaniu MooTools 1.3.

Spis treści

  1. Klasy związane z animacją
  2. Budowa klasy Fx
  3. Sposoby łączenia animacji
  4. Klasy Fx.Tween i Fx.Morph
  5. Określanie przebiegu animacji
  6. Przykłady
  7. Podsumowanie

Czytaj dalej...

Internet Explorer to fenomen

11 października, 2010

Zawsze gdy odpalam stronę pod IE z zapartym tchem czekam na rezultaty tego co mi zdoła wyrenderować ta przeglądarka. Z reguły korekty są kosmetyczne, ale czasem natrafiam na problemy, które ciężko w ogóle zrozumieć, a co dopiero wyjaśnić i poprawić.

IE niezwykłe jest już pod tym względem, że to jedyna przeglądarka, dla której muszę testować stronę na dwóch (a w niedalekiej przyszłości z okazji wydania IE9 prawdopodobnie na trzech) różnych wersjach. W wypadku Firefoksa, Chrome czy Safari nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem zainstalowane dwie lub więcej wersji tej samej przeglądarki. A żeby było ciekawiej, na kilka tysięcy różnych zgłoszeń problemów dosłownie kilka było związanych z tym, że coś się źle wyświetla na jakiejś starszej wersji Firefoksa (w wypadku Chrome, Safari i Opery w ogóle takich zgłoszeń nie było). Jak widać z reguły wystarcza najnowsza wersja danej przeglądarki.

Czytaj dalej...

Empik przeprowadzał "chwilową" modernizację swojego serwisu przez jakieś 40 godzin. Wolę sobie nie wyobrażać ile potencjalnych klientów musiało zrezygnować z zakupów. Natomiast całe to hasło "teraz książki się e-czyta" po małej analizie brzmi raczej jak żart niż poważna prorocza teza.

Czytaj dalej...

Moje pierwsze starcie z programowaniem aplikacji dla MacOS było dość bolesne - XCode i Interface Builder to nie jest IDE moich marzeń, ale i tak najgorsza z tego wszystkiego wydawała się konieczność zapoznania się z językiem Objective-C. Różne języki poznałem w swoim życiu, ale muszę przyznać, że składnia Obj-C mnie zwyczajnie odrzuca. I właściwie to pogrążyło moje nadzieje na tworzenie programów dla MacOS.

Nie ukrywam, że byłem wniebowzięty gdy wyczytałem o istnieniu wsparcia Cocoa dla innych języków programowania - wybór padł od razu na Ruby - język, którego składnię bardzo polubiłem. I tak trafiłem na projekt RubyCocoa, który wspiera tworzenie aplikacji z użyciem Ruby.

Czytaj dalej...