O designMode słów kilka...
10 kwietnia, 2007
Przypomniałem sobie ostatnio o pewnym gadżecie jaki mają do dyspozycji przeglądarki, a który jest bardzo przydatny gdy na przykład zapisujemy stronę - chodzi mi o designMode. designMode umożliwia edytowanie zawartości dokumentu, a co za tym idzie gdy chcemy zapisać stronę to możemy np. zostawić tylko interesujące nas elementy ;) Zresztą sami zobaczcie - wpiszcie w pasek adresu przeglądarki poniższy kod JavaScript:
javascript:document.body.contentEditable = 'true'; document.designMode='on'; void 0
Po zatwierdzeniu adresu można edytować sobie treść strony. Według mnie najlepszy edytor ma Firefox, Internet Explorer też ma całkiem dobry, natomiast Opera wypada tutaj najgorzej bo nie można nawet zmienić rozmiaru obrazka. Ogólnie bardzo przydatny bajer dla tych, którzy tworzą edytory WYSIWYG na strony i jak już wcześniej wspominałem - zapisują strony na dysk - można wtedy dodać sobie jakiś komentarz tam gdzie potrzeba i wyrzucić niepotrzebne elementy ;)
Jeszcze mała ciekawostka jaką wykryłem przy swoich zabawach z designMode - Firefox ma z nim pewne problemy, a dokładniej nie z samym designMode co z działaniem po jego użyciu ;) Gdy po wyedytowaniu strony przeszedłem sobie na Google to zaczęły się dziać cuda ;) Po kliknięciu przycisku szukania zobaczyłem takie coś: 
Dodatkowo zauważyłem, że nie można aktywować niektórych pól tekstowych :O Właśnie najciekawsze jest to, że niektórych - w panelu administracyjnym WordPressa nie mogłem aktywować żadnego pola od dodawania wpisu - tytuł, treść czy nowa kategoria - ale już pola od wysyłania pliku na serwer działały. Ciekawe zjawisko - na szczęście restart ognistego liska pomógł ;)

