Refleksja pomaturalna ;-)
23 maja, 2007
Dziś miałem ostatnią maturę - angielski ustny... Krótko podsumowując - ustne były łatwiejsze niż myślałem (średnia z nich 95% - polski 100%, angielski 90%), bez jakiegoś wielkiego przygotowania osiągnąłem IMHO bardzo dobry wynik ;) Co do matur pisemnych - to co miało być dla mnie trudne, a to co miało być łatwe było trudne - angielski i fizyka poszły mi dobrze, a może nawet bardzo dobrze w stosunku do tego czego się spodziewałem... Za to polski i matma ... ehh... co tu dużo pisać, "trochę" nie wyszło.... Znaczy co do polskiego to w sumie nie wiem, ale jakieś obawy chodzą mi po głowie... W wypadku matematyki to raczej porażka, ale w sumie trochę też z powodu złośliwości losu - spodziewałem się, że jak będę miał gorączkę na egzaminie to pewnie biorąc pod uwagę poziom podobny do matury próbnej wyciągnę się na 50-70% (normalnie liczyłem na przedział 80-100), ale oczywiście matura też musiała być trudniejsza i w rezultacie zaliczenie jej uznam już za sukces... Ogólnie trochę żal czasu spędzonego nad matmą bo wyjdzie, że ucząc się do matury będę miał wynik taki jak ludzie, którzy od zawsze matematykę olewali i po prostu trochę im się na tym egzaminie poszczęściło... No ale cóż to są uroki egzaminów państwowych - życie... ;)
Najważniejsze, że matury już za mną i można się brać do roboty ;] A naprawdę mam jej sporo - stąd na razie nie mogę się zebrać za dopieszczenie kursu mootools, bo to wymaga sporo czasu, ale spokojnie - w końcu wszystko poukładam i kurs będzie kontynuowany ;)
Ogólnie sporo tego wszystkiego na mojej głowie, ale jak się przestawię na nowy rytm pracy to pójdzie z górki ;)
Komentarze do wpisu "Refleksja pomaturalna ;-)":
1.
cimlik napisał(a):
23 maja 2007, 16:35:21
Nie jest tak źle ;). Przyjemnych wakacji życzę ;).
2.
Dziudek napisał(a):
23 maja 2007, 16:36:56
@cimlik – no wielkich tragedii póki co nie ma ;] Ale fantastycznie nie było ;] A wakacje to raczej spędzę na kodzeniu, bo roboty to mam od groma ;] Ale pewnie w ciągu 4 miesięcy znajdę czas na jakiś relaks ;]
3.
cimlik napisał(a):
23 maja 2007, 17:15:33
Kodzenie to często również rozrywka ;].
4.
Dziudek napisał(a):
23 maja 2007, 17:19:15
@cimlik – zależy ;] Czasem to rzeczywiście relaksuje, ale momentami człowiek ma ochotę wywalić monitor przez okno, a potem okazuje się, że problemy wynikają z braku średnika :P
Dodaj komentarz: