Co bym zmienił w tym kraju...
04 sierpnia, 2007
Na początku dodam, że na polityka się nie wybieram z prostego powodu - żeby coś osiągnąć w polityce trzeba najpierw naobiecywać ludziom, a potem korzystać z tego, że się na te obiecanki nabrali. Po takim dojściu do władzy po 5 latach trzeba odczekać kolejne 5 aż ludzie i media o nas zapomną (i znowu dadzą się nabrać).
Ale teraz przyjmijmy iż wszystko jest możliwe i można ustalić listę błędów wykrytych w trakcie kilkunastu lat działania III RP. Pomarzyć zawsze można, a przy okazji można rozładować nagromadzone przez lata emocje.
Kolejność "poprawek" jest przypadkowa i nie świadczy o ważności danego elementu względem pozostałych.
- Likwidacja immunitetów. Instytucje publiczne nie mogą być schroniskiem dla bandytów, którzy na dodatek dostając się do nich uzyskują dostęp do władzy. Jest dla mnie chore, że mogą mieć sytuacje takie jak w wypadku pani Renaty Beger, która fałszowała podpisy umożliwiające dostanie się jej do sejmu. Wychodzi na to, że można próbować dostać się do władzy za wszelką cenę (czyli m.in. łamiąc prawo), a później przez lata unikać odpowiedzialności karnej za swoje postępowanie z racji posiadania immunitetu. Według mnie ktoś kto otrzymuje władzę powinien być osobą o nieposzlakowanej opinii, a nie bandytą... Skoro ktoś jest porządnym obywatelem to nie musi obawiać się aresztowania i immunitet i tak będzie mu zbędny...
- Uniezależnienie mediów publicznych. TVP powinna być niezależna od rządzących, a dodatkowo powinna posiadać taką samą ilość czasu antenowego dla wszystkich partii, które posiadają jakąś określoną ilość członków. Jest dla mnie bezsensowne dawanie rządzącym lub popularnym partiom większej ilości czasu antenowego niż pozostałym, bo w ten sposób uniemożliwia się mniejszym partiom dotarcie do ludzi. TVP zwłaszcza przed wyborami powinna być najważniejszym informatorem dla obywateli - mieliby oni możliwość zapoznać się ze wszystkimi opcjami politycznymi i dokonać wyboru opartego nie tylko na ocenie wyglądu polityka znajdującego się na billboardach.
- Wprowadzenie obowiązkowego udziału w wyborach. Skoro Polacy doczekali się demokracji to powinni wypełniać swoje obowiązki z tym związane. Nie może być tak, że prezydenta / posłów / senatorów wybiera 1/3 obywateli do tego uprawnionych. Do tego dodać na kartach do głosowania opcję "Żaden z wyżej wymienionych", by mogły zagłosować także te osoby, które nie widzą wśród kandydatów odpowiednich osób do rządzenia. Zwolnienie z obowiązku głosowania dotyczyłoby oczywiście szczególnych przypadków, a reszcie osób za brak uczestnictwa w wyborach groziłaby grzywna (dzięki niej zwróciłoby się trochę pieniędzy za organizację wyborów).
- Wprowadzenie kary śmierci. Uważam, że pora darować sobie bełkot o humaniźmie i naiwnej wierze w to iż seryjny morderca zacznie nagle miłować bliźnich. Trzeba wreszcie stworzyć straszak na najgroźniejszych bandytów by nie utrzymywać ich później dożywotnio w zakładach karnych za pieniądze podatników. Oczywiście kara śmierci obowiązywała by za najgorsze przestępstwa.
- Kontrola liczby urodzeń. Tak wiem, że pachnie to ograniczaniem wolności człowieka, ale ma to według mnie sens. Sama kontrola polegałaby na sprawdzaniu możliwości finansowych rodziny - jeżeli od dłuższego czasu (ustalony okres czasu) rodziców nie stać na większą liczbę dzieci to po narodzinach kolejnego dziecka (takiego ponad "limit") stosowana by była przymusowa forma antykoncepcji (oczywiście odwracalna). Dlaczego ? Pozwoliłoby to na zapobieganiu wszelkim problemów związanych z życiem dzieci w rodzinach wielodzietnych (wzrost standardu życia), a także pozwoliłoby na zaoszczędzenie ogromnych pieniędzy z wszelkiego rodzaju zasiłków i zapomóg dla tego typu rodzin. Są przypadki, że rodzice nie pracują bo mają wystarczające zyski z różnych zasiłków i organizacji by utrzymać rodzinę i jeszcze dobrze żyć... Oczywiście trzeba by także zaostrzyć przepisy karne związane z morderstwami nowo narodzonych dzieci i aborcją (która stosowana w nieuzasadnionych wypadkach powinna być surowo karana). Ponadto w kraju powinna zostać przeprowadzona szeroka kampania dotycząca edukacji seksualnej - żeby 13-latki, które chcąc odbyć stosunek seksualny z ciekawości nie musiały zadawać idiotycznych pytań jakie często można spotkać w magazynach dla młodzieży.
- Likwidacja armii poborowej. Armia powinna zainwestować pieniądze w porządne wyszkolenie grupy kilkunastu tysięcy żołnierzy, zamiast marnować pieniądze publiczne na przymusowe szkolenie obywateli zwłaszcza, że często wiąże się to także z utrudnianiem rozwoju działalności gospodarczej i rodzin. Dziś woja nie polega na rzucaniu gdzie popadnie mięsa armatniego (czyli takich poborowych po 9-miesięcznym "szkoleniu") tylko na wykorzystaniu potencjału dobrze wyszkolonej armii zawodowej w odpowiednim czasie (i na pewno nie są to bezsensowne misje zagraniczne w Iraku czy Afganistanie z których kraj i tak nie ma żadnych korzyści poza medialnymi wizytami prezydenta USA i prezydenta Polski w USA).
- Prywatyzacja służby zdrowia. Służba zdrowia powinna sama na siebie zarabiać zgodnie z zasadami wolnego rynku. Dlaczego ludzie, którzy u lekarza nie byli 20 lat mają płacić za usługi medyczne innych ? Przy okazji znikłby problem korupcji podczas przetargów na leki, sprzęt itd. bo dyrektorzy nie mieliby co liczyć na wsparcie rządu w wypadku zadłużenia placówki. I może wreszcie lekarze byliby traktowani tak jak pracownicy innych specjalności t.j. odpowiadaliby za swoje błędy. Obecnie zdobycie odszkodowania od lekarza-partacza graniczy z cudem.
- Zmiany w szkolnictwie. Chodzi przede wszystkim o zmiany w sposobie edukacji - przywrócenie 4-letnich liceów, likwidacja gimnazjów na rzecz dwóch czteroletnich szkół podstawowych - pierwsze 4 lata dla najmłodszych, drugie cztery lata dla obecnych klas 5-6 i 1-2 z gimnazjów. Poza tym obowiązkowa edukacja dotyczyłaby tylko pierwszych 8 lat - dzisiejszy system zmuszania do nauki jest bezsensowny i oznacza wyłącznie marnowanie publicznych pieniędzy na "nauczanie" tych, którzy tego robić nie chcą. Najważniejsze by większość społeczeństwa umiała czytać, pisać i liczyć, znała podstawowe zagadnienia z nauk przyrodniczych i ścisłych - reszta była by dla tych, którzy chcą się uczyć, a nie zajmować zbędnie ławki w szkole. Ponadto aby dostać się do liceum należałoby posiadać odpowiednią ilość punktów - tak by słabi uczniowie nie marnowali czasu w liceach tylko od razu korzystali z lepszej dla nich edukacji w szkole zawodowej. Przy okazji brak obowiązku odbycia służby wojskowej z pewnością odciążyłby uczelnie z osób, które chcą tam przeczekać kolejne lata z dala od armii.
- Zlikwidowanie biurokracji. To chyba każdy zna - wizyty w urzędach i bieganie za stempelkiem od pani X z okienka XYX. Poszczególne procedury powinny być uproszczone i wymagać małej ilości czasu poświęconego przez petenta i urzędnika. Poza aspektem ekologicznym (mniejsze zużycie papieru), zyskaliby na tym z pewnością przedsiębiorcy (będący przecież podstawą gospodarki wolnorynkowej) jak i Skarb Państwa (mniej urzędników do utrzymania). Poza tym mniej zawiłe przepisy z reguły oznaczają mniej możliwości własnych interpretacji i wykorzystywania ich do własnych celów.
- Obniżenie podatków. Wspomniane punkty pozwoliłyby na ich znaczne obniżenie ale i tak według mnie powinno się wprowadzić podatek liniowy - nie można w kwestii podatków kierować się regułami zabierania bogatym w celu oddania biednym. 10% ze 100 tysięcy złotych to nie to samo co 10% z 1 miliona złotych więc i tak bogatsi płacą wyższy podatek nich mniej zamożni. Im mniej pieniędzy oddanych państwu tym więcej jest ich w obrocie. To podatnicy wydając to co im zostanie po zapłaceniu podatków nakręcają gospodarkę kupując i inwestując na rynku. Zatem podatki powinny być takie by móc utrzymać państwo - jak najwięcej pieniędzy powinno zostać w rękach podatników - na pewno zostaną one racjonalniej wydane...
Tak naprawdę jest to temat rzeka... Pewnie jutro byłbym w stanie wymienić 10 kolejnych punktów ;) Nie ukrywam, że czekam na Wasze opinie apropo moich propozycji, no i na Wasze propozycje zmian... A co ! Pomarzyć dobra rzecz ;) A może przy okazji dowiem się czy nie mam głupich pomysłów ;)
Komentarze do wpisu "Co bym zmienił w tym kraju...":
1.
Ethan napisał(a):
04 sierpnia 2007, 23:44:02
No, z wyjątkiem punktu 5. to po prostu wypisany program UPR ;] .
2.
Dziudek napisał(a):
04 sierpnia 2007, 23:47:21
@Ethan – UPR jest według mnie zbyt liberalny ;) Choć wiele pomysłów mają ciekawych. Generalnie myślę, że przesadzanie w którąkolwiek ze stron jest z reguły złe.
3.
MatheW napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:18:39
co do przymusowych wyborow – IMHO lepiej zeby ktos nie znajacy sie na polityce nie glosowal, bo tylko robi szkode dla kraju, a zarazem dla siebie.
Ja bym jeszcze byl za zwiekszeniem placy minimalnej, zeby zwiekszyc roznice miedzy nia a zasilkiem dla bezrobotnych. Wtedy zminimalizowalo sie zjawisko leni, darmozjadow zyjacych za nasze pieniadze, bo bardziej oplaca im sie nie pracowac, ew. dorobic na czarno niz pracowac za marne pieniadze.
co do UPR – w sieci wlasciwie widac bardzo duzo osob sympatyzujaca z ta partia, nie rozumiem czmu nigdy nie udaje jej sie przekroczyc ktoregos z progow. Moze zmieniloby sie to gdyby przestano mowic o zmarnowanym glosie na UPR?
Hehe jezeli wybory beda na wiosne i po 16 kwietnia bede glosowal :] Bycmoze na UPR.. Jak wspomnial Dziudek troche za nadto liberalni, ale pewnie i tak tych najbardziej kontrowersyjnych nie udalo by sie wprowadzic.
4.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:24:10
@MatheW – dla tych co się nie znają na polityce byłaby opcja „żaden z powyższych” ;) Póki co większość osób pluje na polityków, a sama nie głosuje. PiS wygrał wybory tylko dzięki niskiej frekwencji i lansowaniu w mediach…
Jeśli chodzi o zwiększenie płacy minimalnej – spowoduje to tylko większą ilość osób mających umowy o zlecenie i dzieło ;] Przynajmniej według mnie…
Co do UPR – jak widać zwolenników PiS czy nawet SO jest o wiele więcej ;] Media, media i jeszcze raz media…
5.
snufkin napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:34:45
Drastycznie obniżenie pensji posłom, senatorom etc. Zabranie telefonów, samochodów i mieszkań służbowych. Trochę kasy by się zwróciło…
6.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:39:43
@snufkin – wszystkiego to bym im nie zabierał, ale fajnie by było gdybyśmy wszyscy mieli pewność, że są to ludzie uczciwi i wykonujący swoją pracę – jest jeden poseł co na żadnym głosowaniu od początku kadencji nie był O.o Chociaż mieszkania służbowe i auta z ochroną to za dużo… Reszta IMHO mogłaby zostać...
7.
MatheW napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:40:57
@Dziudek IMHO wlasnie na tym zyskalby PiS, SO, LPR – przeciez do urn nie chodza przede wszytskim starsze, niewyksztalcone osoby, ktore sa typowymi wyborcami tych partii.
A co do opcji zaden z powyzszych – podejzewam ze malo kto by z tego korzystal zawsze widzi sie kogos w mediach – i o ten jest ladny, ten ladnie mowi, tamten bogaty to mu powierze przyszlosc kraju :/
8.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:44:42
@MatheW – najwięcej to nie chodzi na wybory osób w średnim wieku. To idzie w ten sposób, że młodzi idą na wybory żeby zobaczyć jak to w ogóle jest, a starsze osoby z reguły właśnie dbają o chodzenie na wybory. Myślisz, że kto wybrał PiS ? TV Trwam zrobiła swoje… Ludzie w średnim wieku są zbyt zabiegani by marnować niedzielę na chodzenie do urn… Przynajmniej tak widzę w swoim otoczeniu…
9.
Slavo napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:48:59
No z 5. to żeś nieźle dowalił :P
Jeśli już fantazjować, to ja chcę mieć prawo do przywalenia w pysk każdemu politykowi, którego działania w jakikolwiek sposób spowodują mój dyskomfort w dowolnej materii.
10.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 00:51:29
@Slavo – znaczy punkt 5. uważasz za bezsensowny czy po prostu kosmicznie nierealny :> :D Co do Twojej propozycji to domagałbym się jeszcze zwrotu za koszta przejazdu do Warszawy :D
11.
Off napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:00:46
Za bardzo wchodzisz w politykę. Ja nie lubią wdrążać się w te tematy, a komentowanie mi się już znudziło. Kampania seksualna tak. Jeszcze dodałbym usprawnioną komunikację miejską i promocje w reklamach adekwatne do wartości nominalnej.
12.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:04:36
@Off – gdybym wchodził w politykę to bym pisał co sądzę o rentach jakie rząd przyznał ofiarom wypadku pod Grenoble ;] Stwierdziłem, że ten wpis jest lepszy niż stałe rozważania na temat aktualnej sytuacji politycznej, gdzie ministrowie zmieniają się co chwila (swoją drogą ciekawe ile poszło na ich odchodne – Endrju to już się nieźle wzbogacił przez te rotacje)...
BTW komunikacja miejska i reklamy to już raczej do rządu nie należą ;]
13.
Off napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:05:47
Może i nie, ale patrz tytuł wpisu :)
14.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:07:13
@Off – patrz kategorie wpisu xD
15.
Off napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:14:39
Kategoria: marzenia; chyba, że o tag technorati Ci chodzi, bo tam jest polityka. W każdym razie tytuł jest ważniejszy :]
16.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:16:01
@Off – jesteś jak nasi politycy – zamiast myśleć co tu w kraju zmienić ciągle zajmujesz się tytułem wpisu (czytaj: sprawą z lekka nieistotną) xD
17.
Off napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:19:29
Nie! Treść wpisu jest ważniejsza of kors ;] Napisałem tylko, że tytuł > kategorii. Ja bym jeszcze zrównoważył „mniej więcej” wynagrodzenia w stosunku do polityków, bądź po prostu im obniżył płace, bo to co oni mają i jeszcze te koperty, toć to żarty są chyba jakieś.
>> Wybaczcie mi moją małomiasteczkową gwarę :p
18.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:24:17
@Off – dać politykom minimalną płacę czy średnią krajową ? A co do kopert – kto to wie jak to z nimi jest. Według mnie najlepiej by było gdyby politycy odpowiadali za swoje poczynania tak jak i inni pracownicy – jak coś zawalisz to za to odpowiadasz… Bo póki co to można sobie będąc u władzy nieźle poeksperymentować na Polakach ;]
19.
Cthulhu napisał(a):
05 sierpnia 2007, 01:58:39
1. Zniesienie immunitetu niesie za sobą niebezpieczeństwa. Np. wyobraźmy sobie ważne głosowanie na które część posłów nie dojeżdża gdyż zatrzymuje ich policja pod jakimś pretekstem.
2. Nie do wykonania – lepiej po prostu przestać nazywać je publicznymi.
3. Ano
4. No can do – z wielu powodów, UE najłatwiej przytoczyć
5. Nie ma sensu – chociażby dlatego, że to ograniczanie wolności. A jeśli ktoś chce sobie narobić dzieci i wszystkie je zatrudnić w swoim gospodarstwie by na siebie zarabiały?
6. Nom
7. Nom
8. Nie wypowiem się
9. Nom
10. Ale czemu od razu zaczynać od najbardziej zaognionego podatku – ja akurat progresywnego pozbywał się na końcu po zlikwidowaniu różnych akcyz, opłat paliwowych etc. itp. itd.
@MatheW: Przymusowe wybory sprawdziły się w kilku państwach, sprawdziłyby się i w Polsce – po tym jakby wybrano kilka razy idiotów do kwadratu to ludzie by się nauczyli na własnych błędach.
Płaca minimalna jest bez sensu. Jeśli pracownik nie może zarobić na swoją płacę to po prostu się go zwolni – ani on nie będzie miał pracy ani pracodawca pracownika.
UPR to partia „kanapowców” a internauci to tylko niewielki odsetek społeczeństwa. Dodatkowo masa sympatyków UPR nie zakosztowała jeszcze prawdziwego życia ;] (i nie mogą głosować)
@Dziudek: PiS wybrało wielu ludzi – nie tylko owieczki ojca Rydzyka. Po prostu jak poprzednie ekipy przez 15 lat sobie nie radziły z oczyszczaniem to ludzie wybrali tych którzy w ich mniemaniu mieli na to szansę.
20.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 02:11:01
@Cthulhu:
1. Zawsze można wprowadzić dodatkowe reguły w tym wypadku – po prostu posła nie można zatrzymać gdy jedzie na głosowanie itp.
4. Niestety UE okazuje się być tutaj problemem, ale jak tak dalej pójdzie to w końcu kiedyś się rozpadnie ;]
5. „A jeśli ktoś chce sobie narobić dzieci i wszystkie je zatrudnić w swoim gospodarstwie by na siebie zarabiały?” – jak dla mnie taki ktoś jest niepoważny i w ogóle nie powinien mieć dzieci. Po za tym dzieci nie produkuje się w fabryce i najpierw trzeba je urodzić i wychować. Dlatego tym argumentem mnie nie przekonałeś, a nawet jeszcze bardziej upewniłeś, że jest to sensowny pomysł.
10. Opłaty też powinny być zlikwidowane, ale nie całkowicie – po prostu fajnie by było gdyby się płaciło jeden podatek od używania samochodu, a nie 10 ukrytych jak ma to miejsce teraz… Nie ukrywam, że te wszystkie akcyzy, winiety, licencje dla kierowców i inne duperele to zwyczajne złodziejstwo, tym bardziej że jakoś lepszych dróg nie widać... Rząd powinien dopłacać za to, że ktoś po takim badziewiu chce jeszcze jeździć...
Co do PiSu – myślę, że owieczki o.Rydzyka miały kluczowy wpływ na wygraną w wyborach… A co do oczyszczania – niech panowie z PiSu zajmą się naprawą kraju, a nie wojenkami politycznymi – g**** mnie obchodzi kto był w SB, mnie obchodzi czy jutro jakbym się rozchorował to czy będę musiał jechać do prywatnej kliniki czy może lekarze łaskawie mnie przyjmą w szpitalu…
21.
Cthulhu napisał(a):
05 sierpnia 2007, 04:25:49
1. Albo gdy jest ubrany w czerwone skarpetki, albo tylko jeśli dzisiaj jest środa, godzina nieparzysta, minuta parzysta.
Immunitet dla parlamentarzystów to nie jest Polskie udziwnienie – stosuje się go w wielu państwach, prawdopodobnie wszędzie jest nadużywany na jakąś skalę i dlatego można go uchylić. Przykład posłanki Beger jest niezbyt fortunny gdyż za fałszowanie podpisów została już dawno skazana na wyrok w zawieszeniu. No chyba, że chciałbyś by wylądowała od razu w więzieniu ale to wtedy nie immunitet trzeba znosić tylko prawo zmieniać.
4. Czego sobie, tobie i inny serdecznie życzę.
5. Nie no – rzuciłem skrót myślowy. Ale nie do końca – kiedyś było oczywiste, że myśląc o starości rodziło się dzieci które pomogłyby nam się utrzymać (czy co tam pan w muszce opowiada). Każdy powinien mieć prawo decydować o tym ile chce mieć dzieci – jeśli ktoś decydować nie potrafi to niech się potem męczy. Oczywiście ja jestem za ograniczeniem pomocy państwa więc pewnie dlatego zupełnie mnie ten problem nie rusza. Jeśli nie są w stanie dzieci utrzymać i wykształcić też niewielki problem – w końcu kible ktoś też musi sprzątać, ja się do tego nie nadaję.
10. Winiety (i inne opłaty) są w porządku tak długo jak są opłatami za jazdę po prywatnych drogach. Jeśli chodzi o drogi publiczne to i tak na paliwo nałożony jest VAT więc można z niego opłacać naprawy dróg – w końcu z opłat paliwowych, akcyz na drogi i tak idzie tylko jakiś malutki procent.
O. Rydzyk i jego zastępy były „języczkiem u wagi” ale nie można zapominać, że na PIS głosowało masa ludzi normalnych (bo chęć rozliczenia poprzedniego systemu w sposób sprawiedliwy nie jest rzeczą nienormalną wbrew temu co GW wbijała przez lata w głowy ludziom) także dlatego, że PIS jako jedyne jawiło się jako jedyna partia która tego rozliczenia chce na poważnie. „nie można budować gmachu przyszłości na bagnie przeszłości” – to cytat z książki Łysiaka który zapadł mi swojego czasu w pamięci i który oddaje to co uważa bardzo wielu ludzi. Oczywiście czy jest to prawdą trzeba osądzić samemu..
I co ja tu robię o tej porze, znów namieszałem sobie w głowie :/.
22.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 04:51:06
@Cthulhu:
1. Bez przesady – IMHO to co napisałeś to zbytnie wyolbrzymianie sprawy. Oczywiście można go uchylić, ale jest to rzadko spotykane, a poza tym w chwili przestępstwa osoby z immunitetem zachowują się jak święte krowy i nawet nikt nie ma prawa sprawdzić trzeźwości sędziego jak jedzie po pijaku…
Co do pani Beger – i co z tego, że ma wyrok w zawieszeniu ? Powinna wylecieć z sejmu na zbity pysk bo bezprawnie została posłanką ! Nie musi od razu siedzieć w więzieniu, ale w sejmie jej być też nie powinno – i to jest właśnie paradoks – nie powinno jej tam być, a jest…
5. Super podejście – jak ktoś jest nieodpowiedzialny to niech jego przyszłe dzieci przez to cierpią. Według mnie mielibyśmy o wiele mniej problemów gdyby rodziny miały tyle dzieci na ile je stać, a nie tyle ile ktoś chce… Są różni psychole na tym świecie i należy sprawić by mieli jak najmniej pola do popisu – moja koleżanka ma mamę lekarza, która pracując w pogotowiu przyjmowała kobietę rodzącą 9 dziecko – było duże zagrożenie życia dla matki, bo nie dość, że była zaniedbana to jeszcze 9 ciąży odbiło się mocno na jej organizmie. Lekarze zdecydowali się na cesarskie cięcie i przy okazji umieścili jej spiralę... Po paru dniach jej mąż przyjechał z nią na pogotowie i pokazał lekarzom spiralę, którą jej po prostu … wyrwał. Stwierdzenie męża -„Moja żona jest do rodzenia dzieci”. I z takimi wariatami trzeba walczyć wszelkimi możliwymi sposobami, bo krzywdzą swoje żony i dzieci swoimi chorymi pomysłami.
Po prostu nie można pozwalać na rozwój patologii…
Co do PiS i rozliczania PRL – wiadomo, że GW chroniła w ten sposób swoich ludzi, a PiS niech sobie walczy z przeszłością, ale w wolnym czasie (teraz posłowie mają długie wakacje – niech się zajmą tym – mało kto poza uczniami ma takie długie urlopy jak oni), a nie w ciągu roku – mam wrażenie, że najwięcej ich uwagi jest poświęcone walce z układami, bo to nie ukrywajmy jest atrakcyjne medialne – takie wywalanie ludzi z rządu po kolei za to, że byli w SB. Szkoda, że tak samo skutecznie nie działają w innych sprawach. Jakoś nie odczułem żadnych pozytywnych zmian (bo negatywne to i owszem – chociażby pomysły pana Giertycha apropo matury, za które najchętniej bym mu … nieważne.) od rozpoczęcia kadencji obecnego sejmu. No może jeszcze wyjazdy tysięcy Polaków i ciągły ubaw z patrzenia jak prezydent podlizuje się Bushowi, a ten i tak olewa nas równo gdy chodzi o załatwienie naszych interesów. Już nie wspomnę o tym, że mało kto w Polsce jeszcze popiera udział naszych żołnierzy w misjach zagranicznych na Bliskim Wschodzie… Jak do tego dojdzie jeszcze tarcza antyrakietowa, to nic tylko przed snem się modlić o to by się jutro obudzić...
Może byłoby lepiej gdyby PO weszła do koalicji, ale według mnie PO i PiS są tak samo beznadziejnymi partiami – w następnych wyborach ludzie pewnie znowu zagłosują na SLD i ten zamknięty chory krąg będzie się toczył dalej…
23.
Nero napisał(a):
05 sierpnia 2007, 10:21:25
1. TAK
2. TAK
3. ‘Niemożliwe’ do egzekwowania – proszę, bierz grzywnę od 5mln obywateli, powodzenia
4. NIE – jestem przeciwnikiem kary śmierci i tyle
5. ‘Niemożliwe’ do kontrolowania
6. TAK
7. TAK
8. NIE WIEM
9. Oczywiste ale ciężkie do spełnienia
10. NIE WIEM, zależy jakby inne punkty udały się
Tak – rozmarzyłeś się :) wróć do rzeczywistości i obejrzyj Muppet Sejm :P
24.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 11:09:40
@snufkin: „Drastycznie obniżenie pensji posłom, senatorom etc. „ – drastyczny pomysł, ja jestem kategorycznie przeciwko. Jeżeli poseł lub senator nie będzie zarabiał godnych pieniędzy to zacznie kombinować, tu łapówki, tam łapówki itd. Oczywiście nie mówię, że dziś tak nie jest, ale wtedy to byłoby plagą i nikt rzetelny nie kandydowałby na takie stanowiska za niskie pieniądze. Sam prezydent zarabia 18tys. miesięcznie, i to jest OK.
@Dziudek: „est jeden poseł co na żadnym głosowaniu od początku kadencji nie był O.o” – Jan Bestry :] . Człowiek-paranoja, już nawet w Sejmie się nie pojawia. W Klubie Posłów Bezpartyjnych. A co do UPR-u: mówisz, że są za bardzo liberalni, ale to co napisałeś właściwie pokrywa się po prostu z ich programem.
25.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 11:12:35
Sorry, że 2 komentarze obok siebie:
„Może byłoby lepiej gdyby PO weszła do koalicji, ale według mnie PO i PiS są tak samo beznadziejnymi partiami” – IMO PO jest partią trochę bardziej zakłamaną, ale też ciut-ciut bardziej liberalną i mniej socjalistyczną (bo nie można mówić o porządnym liberalizmie, gdy partia popiera „Becikowe” :\). Mogłaby wejść w koalicję np. z UPR i Prawicą Rzeczypospolitej (! :P Tak! Oni mają LIBERALNE poglądy gospodarcze) i jakoś przyzwoicie rządzić.
26.
soomal napisał(a):
05 sierpnia 2007, 13:06:41
Szkoda, że twój program jest sprzeczny ze sobą. Chcesz zmniejszyć biurokrację, czyli odciążyć aparat państwowy. Jednocześnie chcesz, by wszyscy polacy musieli przymusowo głosować. Wyobrażasz sobie ile kosztowałoby upominanie, kontrolowanie, sprowadzanie tych opornych do urn?
A 5. to w ogóle takie nie wiem co. Nie potrafię sobie wyobrazić toku myślowego prowadzącego do takiego wniosku.
27.
Walker napisał(a):
05 sierpnia 2007, 13:56:52
Zgadzam się. Albo żeby zostawić je, ale w zdecydowanie innej formie. Np. dany poseł zostanie zatrzymany dopiero po jakimś ważnym głosowaniu.
Taka sama ilość czasu antenowego dla wszystkich partii – tak, uniezależnienie TVP – nie. Z tego względu, że musi być jakaś telewizja, na która ma wpływ władza (jak np. trzeba coś ogłosić związanego z państwem lub cokolwiek innego).
Popieram.
Tylko w najpoważniejszych przypadkach i tylko za zgodą określonej liczby np. posłów.
Edukacja seksualna nieletnich – tak (zwiekszona). Natomiast, co do kontroli liczby urodzeń. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby np. limit, że rodzina zarabiająca tyle i tyle rocznie może mieć do tylu dzieci.
W 2010 armia ma być już zawodowa wyłącznie.
Zaproponowane przez Ciebie zmiany są do przemyślenia. Ja bym np. wprowadził egzaminy do Liceum zamiast testu gimnazjalnego i analogicznie, jeśli chodzi o studia.
Na ekonomii ani finansach się nie znam, toteż wypowiadać się nie będę.
Dodałbym do tego wprowadzenie trochę technokratycznych metod, aby to np. Minister Tego i Tamtego wiedział, co robił.
28.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 15:18:24
Kara śmierci jako straszak nic nie da. Od dawien dawno wiadomo że to co działa na zmniejszenie przestępczości jest sprawne egzekwowanie kar (nawet niskich) a nie wysokość kar. Co do przypadków wielokrotnych morderców, gwałcicieli, pedofili, to są to ludzi chorzy i należy ich leczyć a nie zabijać.
29.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 15:20:59
Co do kontroli urodzeń to jest to nierealne w sposób jaki opisałeś, ponieważ kryteria materialne są różne dla różnych ludzi (jednym wystarczy więcej innym mniej), ponadto, już po urodzeniu sytuacja finansowa powinna się zmienić. Lepsze byłoby konieczność przejścia kursu o tym jak należy wychowywać dzieci (starczy obowiązkowe oglądanie SuperNiani ;))
30.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:13:11
@soomal – nikt nie każe chodzić do urn. Zasada jest prosta – nie idziesz – płacisz… Po prostu PKW popracowałaby dłużej niż zwykle…
@Ethan – owszem część moich propozycji pokrywa się z programem UPR, ale nie znaczy to iż popieram ich program – akurat punkty, które wymieniłem się z nim pokrywają, ale mógłbym napisać kilkanaście kolejnych i sporo z nich by się nie zgadzało z tym programem…
@Walker – armia zawodowa w 2010 roku ? Niemożliwe ;] Jak wyrobią się do 2012 to będzie cud… Tak naprawdę istnienie poboru to łatwy zysk dla mnóstwa osób – głównie lekarzy, które za wymyślanie poborowym chorób zgarniają ogromne pieniądze, nie wspomnę o prywatnych szkołach, które jako jeden z argumentów podają „Wydajemy zaświadczenie do WKU” i cała inna banda osób żerujących na tym chorym PRL-owskim przepisie…
31.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:17:47
@AdamK – egzekwowanie kar na pewno byłoby lepsze przy mniejszej biurokracji. Policja na pewno by się odciążyła, bo na razie policjanci to siedzą i piszą wiecznie raporty zamiast patrolować ulice… Nie wiem jak chcesz leczyć seryjnych morderców – dla mnie to marnowanie publicznych pieniędzy, jak ktoś zabił wiele osób to niech będzie świadom, że jak go dorwie wymiar sprawiedliwości to stanie mu się to samo…
Co do kontroli urodzeń – są pewne granice i nie ma cudów – poniżej pewnej kwoty na osobę w rodzinie nie da rady utrzymać dziecka… Poza tym państwo powinno mieć możliwość wglądu w to jak rzeczywiście są wydawane pieniądze po to bo nie było tak, że ojciec chla wódkę na potęgę, a dzieci chodzą głodne…
32.
Cthulhu napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:28:59
@Dziudeb: Ale nie rozumiesz – immunitet nie ma nic do tego, że posłanka Beger wciąż zasiada w sejmie.
To nie prawda, że nie można sprawdzić stanu trzeźwości – już można, wprowadzono to chyba właśnie w czasie tej kadencji.
Ja nie mówię, że dobrym pomysłem jest narodzić sobie dzieci – po prostu jestem na stanowisku, że tej wolności nie wolno ograniczać (w chinach tak zrobiono np. i rodziny uciekają do USA by im dzieci nie zabito ;]). To, że ktoś jest nieodpowiedzialny to zupełnie inna sprawa (i mnie tam szczerze mówiąc nie obchodzi – ja myśleć za wszystkich nie zamierzam bo nie mam jak).
Sytuacja wojska Polskiego w Afganistanie (bo o Iraku szkoda pisać, mogliśmy na tym coś ugrać ale nam nie wyszło) jest inna o tyle, że pojechaliśmy tam z ramienia NATO a nie sami machając szabelką.
Ale posłowie PiS zostali wybrani z programem w którym jednym z ważniejszych punktów było rozliczanie PRL – więc robią to co obiecali. Pomysł Giertycha w sprawie matury jest tak samo debilny jak całe podejście Polaków do wyższego wykształcenia.
A PO byłoby równie złe co PiS jeśli nie gorsze – szczególnie teraz, po 2 latach miotania się jak oszalałe i ukłonach w stronę LiDu
33.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:34:03
@Dziudek: nie jestem specjalistą w dziedzinie chorób psychicznych, ale dla mnie niemoralne jest zabijanie chorych tylko dlatego że nie da się ich wyleczyć.
34.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:47:13
@AdamK – rozumiem, że leczyłbyś też Hitlera i Husajna ? Tak samo niemoralne jest wydawanie publicznych pieniędzy na utrzymywanie chorych psychicznie ludzi na garnuszku państwa za pieniądze podatników (czytaj: wyrzucanie pieniędzy w błoto). Poza tym nie wszyscy seryjni mordercy są chorzy psychicznie – wielu robi to premedytacją, bądź ze względu na dziwną hierarchię wartości w której życie ludzie jest warte tyle ile zapłaci zleceniodawca morderstwa…
@Cthulhu – nie zmienia to faktu, że pani Beger w sejmie być już dawno nie powinno…
Czy ja pisałem o zabijaniu dzieci ? Nie ja pisałem o tym żeby zapobiegać temu by zbyt wielu dzieci nie było. Poza tym (muszę to chyba napisać aż dużymi literami) zastanówmy się nad jednym:
WIELE OSÓB PISZE, ŻE KONTROLA LICZBY URODZEŃ TO OGRANICZANIE WOLNOŚCI. WNIOSKUJĘ Z TEGO, ŻE KODEKS KARNY TO TEŻ OGRANICZANIE WOLNOŚCI ? BO NIE POZWALA DZIAŁAĆ NA SZKODĘ INNYCH ? TAK SAMO JEST Z POSIADANIEM ZBYT DUŻEJ LICZBY DZIECI – DZIAŁA SIĘ NA ICH SZKODĘ I NA SZKODĘ SKARBU PAŃSTWA, KTÓRY MUSI ZAJĄĆ SIĘ UTRZYMYWANIEM DZIECI, BO RODZICE NIE DAJĄ RADY.
Co do Afganistanu – nie musielibyśmy tam jechać gdyby nasi wielcy sojusznicy sobie darowali wojenki z Talibami. Ale duma USA jest tak wielka iż w celu pokazania jak są wielcy atakują słabe militarne kraje udając, że to odwet za zamachy…
Co do PiS – 3 miliony mieszkań też obiecali…
35.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:50:51
Tak, leczyłbym i Hitlera i Husajna i Polpota i Stalina i wielu innych. Chory psychicznie morderca może jak najbardziej mordować z premedytacją. I pamiętaj – Hitler wymordował (między innymi) wielu chorych psychicznie. Nie jesteśmy zwierzętami aby pozostawiać chorych na pastwę losu (lub ich mordować, zresztą wiele gatunków opiekuje się chorymi). Chorzy psychicznie nie są winni (z reguły) swojej choroby, więc nie powinni być za nią karani.
36.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 16:58:45
@AdamK – współczesna medycyna już wymyśliła nawet chorobę chronicznego lenistwa – czy taki człowiek ma być wtedy nadal utrzymywany w pracy, albo dostawać zasiłek dożywotnio ? Niedługo wszystko da się opisać jako chorobę psychiczną i wyjdzie, że wszyscy są niewinni, bo to nie ich wina tylko choroby. Tak samo z ADHD, wszelakimi dys-mózgowiami i innymi „chorobami”, które są idealnym usprawiedliwieniem na błędy wychowawcze rodziców… Są oczywiście osoby rzeczywiście cierpiące na te schorzenia, ale na pewno nie jest to kilka % populacji…
Zresztą zastanawiam się czy tak samo mówiłbyś chociażby o Hitlerze i Stalinie gdyby wymordowali Ci całą rodzinę ? Jeżeli jednostka jest niebezpieczna dla reszty to nadaje się do odstrzału, dla dobra reszty.
A swoją drogą słyszałeś o przypadkach chorób psychicznych wśród zwierząt ?
37.
Cthulhu napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:16:25
@Dziudek: Ale ja nie twierdzę, że powinna zasiadać w Sejmie (bo nie powinna) tylko, że nie ma to nic wspólnego z immunitetem
kodeks karny „odnosi się” do relacji międzyludzkich. To co ktoś robi w swoim domu powinno być jego sprawą. Ciężko mi wyrokować, czy dzieci z rodzin wielodzietnych wolałyby się nie urodzić.
Zamiast sztucznie ograniczać ilość narodzin lepiej po prostu ograniczać pomoc państwa dla rodzin wielodzietnych i najuboższych – wtedy zwyczajnie problem sam się unormuje.
W USA to nie duma ich popycha (tak jest często u nas – zresztą to też zły doradca) a raczej pazerność.
Ale 3mln mieszkań to był typowy zabieg propagandowy jak podatek liniowy w wykonaniu PO.
A co do leczenia to nie jest nigdzie powiedziane, że miarą człowieczeństwa jest państwowe i darmowe leczenie. Ale jeśli ktoś czuje potrzebę i ma na to środki (swoje, własne) to droga wolna.
38.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:19:40
Medycyna niczego nie wymyśla, nie obrażaj lekarzy i naukowców. ADHD, dysortografie, dysgrafie, dyskalkulie i inne tego typu schorzenia to też żaden wymysł, po prostu kiedyś nie znano ich mechanizmów. Chorych należy leczyć. Jeśli nie jest to możliwe (np. z braku wiedzy), należy pomagać.
39.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:23:00
Nie wiem czy ktokolwiek badał zwierzęta pod kątem chorób psychicznych. Zresztą to żaden argument bo są znane choroby dotykające tylko nieliczne, bądź pojedyncze argumenty. Gdyby Hitler czy inny Stalin wymordował mi rodzinę, możliwe że pod wpływem silnych emocji mówiłbym coś innego, ale w rozwiązaniach dla całego państwa/świata nie można kierować się emocjami ani sprawami jednostkowymi.
40.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:32:47
@Cthulhu – co do ograniczania wsparcia państwa – jest to na pewno jakieś rozwiązanie tylko ograniczenia trzeba wprowadzić, że tak to ujmę „od danego momentu”, by osoby przyzwyczajone do tej pomocy zwyczajnie nie poumierały z głodu…
Co do USA – jak już to pazerność i duma ;]
Jeśli chodzi o tzw. zabieg propagandowy – w takim razie skoro kłamali niech teraz za to odpowiedzą, bo tak naprawdę jest to tak samo nielegalne dostanie się do władzy jak i fałszowanie podpisów przez panią Beger. Niech politycy wreszcie zrozumieją, że nie mają prawa wymyślać bajeczek tylko po to by dostać sie do koryta.
„Darmowe leczenie” – ROTFL ! Gdzie ? W Polsce nic nie jest za darmo i nazywanie czegoś „bezpłatnym” jest zwyczajnym populizmem…
@AdamK – szkoda, że wynalazki medycyny są wykorzystywanie nie wtedy gdy trzeba…
Akurat Hitler i Stalin dotyczyli całych państw i na to co zrobili nie ma żadnego usprawiedliwienia. Skoro byli chorzy psychicznie to nie powinni dostać się do władzy…
41.
Cthulhu napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:33:46
O tak, już ja pamiętam jak moi znajomi leczyli „dysgrafię” i resztę „dysów”. Teraz zresztą już każdy człowiek jak zacznie czytać opisy chorób psychicznych to ze 3 sobie wynajdzie – jestem do tego co najmniej sceptyczny.
Hitlera i Staina należało osądzić za ludobójstwa których się dopuścili. Choroba psychiczna nie może być zasłoną za którą ukrywa się zbrodniarza.
42.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 17:57:41
Hitler i Stalin nie powinni dojść do władzy… zgadzam się. Jednak doszli i zrobili to co zrobili. Nie zmienia to jednak faktu że byli to ludzie chorzy. Co do konsekwencji – uważam że ludzie chorzy psychicznie, groźni dla otoczenia, powinni być przymusowo leczeni i oddzieleni od reszty społeczeństwa aż do momentu wyleczenia, co może oznaczać przebywanie w szpitalu do końca życia.
Oczywiście, nic nie złagodzi bólu ofiary i jego bliskich. Kara jednak nie temu ma służyć – zastanówcie się dlaczego to nie ofiary wydają wyroki, lecz osoby trzecie, niepowiązane. Kara musi być odpowiednia do czynu i sprawcy. W wypadku osoby niepoczytalnej nie może być mowy o karze.
43.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:15:15
@Cthulhu – zgadzam się z Tobą.
@AdamK – tak naprawdę to każdy jest chory – za chwilę dojdziemy do wniosku, że sami nic nie robimy zgodnie z własną wolą tylko wszystko jest sterowane hormonami i innymi substancjami chemicznymi, a wszystkich należy przymusowo leczyć zamiast wsadzać do więzień za przestępstwa…
44.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:17:17
Choroba psychiczna, to w najogólniejszym pojęciu odstępstwo od normy. Jeśli ktoś zabija/gwałci to jest to jak dla mnie spore odstępstwo – a więc choroba.
45.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:20:15
@AdamK – czyli jak w wakacje zdecydowałem sobie siedzieć po nocach i spać w dzień (bo w nocy jest większy spokój i mniejszy upał) to jest to odstępstwo od normy i dlatego jestem chory psychicznie ?
Zacznijmy od tego, że „norma” to pojęcie sztuczne i stworzone z czyjegoś widzimisię – ktoś uznał, że heteroseksualizm jest normalny, a homoseksualizm już nie i wszyscy uznali to za prawdę, a wcale tak być nie musi…
46.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:24:18
@Dziudek: podejściem liberalny mówiąc: jeżeli twoje odstępstwo od normy nie krzywdzi innych, to żyj sobie na zdrowie. Jeśli jednak twoje odstępstwo godziłoby w innych, to już byłby przypadek nadający się do leczenia.
47.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:27:59
@AdamK – czyli jak będę olewał obowiązki, które mnie dotyczą wtedy kiedy chcę spać to znaczy, że jestem chory bo stwierdziłem, że chcę to co dzieje się od 8 do 15 olać ? Z lekka naciągany tok myślenia i na dodatek zbyt skrajny ;]
48.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:30:20
@Dziudek: nie jestem specjalistą psychiatrą aby cię zdiagnozować ;) Jeżeli jednak swoim odstępstwem od normy krzywdzisz innych – jesteś kandydatem do leczenia.
49.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:33:19
@AdamK – jakby tak było i poszedłbym z tym do psychologa to jedyne co by u mnie stwierdził to hipochondria :P Po prostu uważanie, że wszelkie odstępstwa od przyjętych norm i szkodzące innym nadają się do leczenia to według mnie przesada. Człowiek ma ponoć wolną wolę, a Twój tok myślenia wskazuje na to, że jej nie ma…
50.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:34:26
Mój tok myślenia jedynie stwierdza że ludzi wykazujących drastyczne odstępstwa od normy należy leczyć a nie zabijać.
51.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:36:20
@AdamK – ale przy drastycznych odstępstwach od normy szanse na jakiekolwiek zmiany są znikome, żeby nie powiedzieć że żadne… Chyba, że zależy Ci na polepszeniu sytuacji wszechobecnych psychologów ;)
52.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:37:16
@Dziudek: to po co szpitale? Nie wystarczyłyby komory gazowe? Chorych należy leczyć a nie zabijać.
53.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:38:25
@AdamK – bo widzisz, istnieją też choroby inne niż psychiczne, które w wielu wypadkach da się wyleczyć ;)
54.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:39:13
@Dziudek: to że jakiejś choroby nie da się wyleczyć nie jest usprawiedliwieniem na zabicie chorego.
55.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:40:50
@AdamK – ale co innego gdy chory zachowuje jasność umysłu do końca życia, a co innego gdy nie jest w stanie myśleć logicznie. Zresztą cały czas zapominasz, że kara śmierci to nie jest coś co byłoby stosowane codziennie, tylko sporadycznie w skrajnych przypadkach gdy inne formy kary wydają się bezużyteczne…
56.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:44:16
@Dziudek: to odstrzeliwać przytomnych czy nieprzytomnych? Kara śmierci nigdy nie jest usprawiedliwiona. W żadnym przypadku. Człowieka zdrowego a popełniającego przestępstwa można wsadzić do więzienia. Człowieka chorego i popełniającego przestępstwa należy leczyć.
57.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:48:53
@AdamK – najpierw trzeba udowodnić, że bycie chociażby zawodowym mordercą jest chorobą. Bo to, że ktoś się nie boi zabić człowieka za pieniądze, nie oznacza iż jest on chory – to że ktoś ma inny system wartości nie oznacza, że jest on chory. Naukowcy część chorób wymyślają bo są one odstępstwami od tzw. „normy”, ale norma to rzecz sztuczna jak już wspominałem i wcale nie musi oznaczać iż coś jest ok, a wszystko inne jest złe…
58.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 18:56:28
Człowiek zabijający ludzi dla pieniędzy zatracił podstawowe pojęcia dobra i zła. Jest chory. Jeśli nawet nie uznajesz go za chorego, nic nie uprawnia nikogo do zabicia go. Moralność polega też i na tym że rezygnujemy z ‘oko za oko’. Od mordercy zwykły człowiek odróżnia się tym że nie zabija.
59.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:03:37
@AdamK – moralność opiera się na normach. Te normy ktoś ustalił, ktoś inny to podchwycił i dalej przekazano to innym. Problem polega na tym, że nie masz pewności iż ten ktoś kto ustalił normy się nie pomylił, dlatego też właściwie w każdej kwestii można prowadzić dyskusję bez końca, bo nic nie jest pewne. I także o karze śmierci można rozmawiać bez końca i z tej dyskusji nie wyniknie to co z reguły jest jej celem – przekonanie przez jedną stron do swoich racji drugiej strony. Mnie po prostu nie przekonuje to, że ktoś kto morduje ludzi jest chory psychicznie i nie udowodnisz tego, że tak jest, a nawet jeśli to udowodnisz to zawsze znajdzie się ktoś kto badania na jakie się powołujesz uzna za mało prawdziwe itd. To, że kara śmierci powinna być wprowadzona to moja opinia – masz prawo mieć inną, ale tak naprawdę o jej wprowadzeniu powinien zdecydować lud w referendum.
60.
AdamK napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:07:21
Ok, w takim razie koniec dyskusji.
61.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:10:50
@AdamK – tak chyba będzie lepiej, bo obawiam się, że moglibyśmy długo dyskutować, ale do niczego konstruktywnego byśmy nie doszli :) W każdym razie dziękuję za poruszenie tematu, bo uświadomiłeś mi jakimi argumentami posługują się przeciwnicy wprowadzenia kary śmierci :)
62.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:35:34
„WIELE OSÓB PISZE, ŻE KONTROLA LICZBY URODZEŃ TO OGRANICZANIE WOLNOŚCI. WNIOSKUJĘ Z TEGO, ŻE KODEKS KARNY TO TEŻ OGRANICZANIE WOLNOŚCI ? BO NIE POZWALA DZIAŁAĆ NA SZKODĘ INNYCH ?”
Kontrola liczby urodzeń jest ograniczeniem wolności. Kodeks karny jest po to, by nie ograniczać tej wolności innym. Otóż każdy może korzystać ze swojej wolności tak, aby nie ograniczać wolności innym obywatelom.
63.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:37:25
@Ethan – i nie szkodzić przy tym innym… A posiadanie większej ilości dzieci niż jest się w stanie utrzymać to właśnie działanie na szkodę swoich dzieci…
64.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:40:47
„Szkodzić” to bardzo luźne pojęcie, rodząc takie dzieci nie ogranicza się ich wolności, ponieważ mają PRAWO do wszystkich dóbr jakich tam chciałyby zaznać i są tak samo wolni jak inni obywatele. Zresztą jestem ciekaw jak taki system by wyglądał w praktyce. Każde ‘x’ zł na dziecko? A jeśli kobieta urodzi więcej dzieci niż ‘y’ to dziecko oddawane jest do spalenia?
65.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:43:44
@Ethan – zaczynasz teoretyzować – jak dziecko ma mieć dostęp do różnych dóbr, skoro rodziców na nie nie stać ? Państwo nie jest od tego by do tego dokładać... Co do dwóch ostatnich pytań – przeczytaj jeszcze raz punkt 5. wpisu.
66.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 19:53:43
[ nie dochodzą komentarze? ]
1. Kwestia antykoncepcji. Załóżmy, że jest o 1 dziecko więcej, niż może być (każdy by załatwiał sobie o 1 dziecko więcej, gdyby można było – swoją drogą). Jednakże rodzice olali antykoncepcję i mają kolejne dziecko. Co z nim?
2. Jaka to miałaby być liczba urodzeń / 1 rodzinę?
3. Jaki okres czasu? Miesiąc, rok, 5 lat? Myślę, że w takim wypadku zaczęłyby się przekręty, oj dużo przekrętów.
67.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:00:51
@Ethan:
1. Są inne środki antykoncepcji niż prezerwatywy i tabletki. Jeśli potencjalni rodzice ominęliby zastosowane środki umyślne (co przy okazji wymagałoby trochę wysiłku) to istniała by za to odpowiedzialność karna.
2. Zależna od dochodów rodziny + zaoferowane przez najbliższych wsparcie + inne. Zapewne powstałyby fundacje, które wspierałyby osoby nie mogące mieć dzieci z powodów finansowych i wtedy one mogły by wziąć na siebie ciężar utrzymania dzieci, ale na pewno sprawdziłyby czy ich pieniądze zostały dobrze spożytkowane. Po prostu chodzi o to by nie było zbyt wielu dzieci na jedną rodzinę, skoro jej na to nie stać.
3. Sugerujesz, że ktoś będzie zawyżał swoje dochody (płacąc wyższe podatki itd.) tylko po to by móc mieć więcej dzieci ?
68.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:17:31
Zastanawiam się, czy takie nowe idee byłyby zgodne z Kartą Praw Człowieka / Podstawowych Unii Europejskiej i różnymi innymi „Kartami”. Co do powyższych punktów: 1. Jaka? 2: IMO niewykonalne praktycznie, zbyt abstrakcyjne. 3: Ile jest rodzin, które mają po 8-9 rodzin? Jak będą musiały się tłumaczyć, to będą kombinować.
69.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:28:43
@Ethan – a kto powiedział, że wspomniane przez Ciebie zbiory praw są doskonałe ?
1. Co „jaka ?” ? Odpowiedzialność karna ? To kwestia do ustalenia – ja nie zamierzam teraz tworzyć przed Tobą konkretnej ustawy tylko prezentuję pewien pomysł, a Twoje pytanie jest już zbyt szczegółowe… Zapewne była by ona zależna od różnych warunków…
2. Z takim podejściem to nic nie można by zmienić tylko stwierdzać, że wszystko jest nierealne i abstrakcyjne…
3. Ale kombinowanie skończy się zyskami dla US lub znalezieniem fundacji, która wesprze daną rodzinę. Ktoś zawsze będzie kombinował, ale na pewno nie będzie to nawet 20% populacji, a widzę, że Ty skrajne przypadki próbujesz prezentować jako coś częstego…
70.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:33:20
@Dziudek: nie twierdzę w żaden sposób, że te zbiory praw są doskonałe (ba, z częścią się nie zgadzam). Jednakże nie możemy sobie po prostu tworzyć ustaw które są niezgodne z tymi prawami.
71.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:34:40
@Ethan – oczywiście, ale jeżeli dojdziemy do wniosku, że dana ustawa jest korzystna dla większości obywateli i państwa to czemu mamy się ograniczać tymi prawami ? To takie unieszczęśliwianie na siłę...
72.
Ethan napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:37:19
Ale tu nie chodzi o to, czy my tego chcemy czy nie, tylko musimy liczyć się z tym, że inne państwa zaczną twierdzić, że w Polsce łamane są elementarne prawa człowieka, zaczną nam grozić wyrzuceniem z jakiś organizacji itd. – nie nowość.
73.
Dziudek napisał(a):
05 sierpnia 2007, 20:40:07
@Ethan – myślę, że zawsze da radę na drodze dyplomacji wytłumaczyć co, jak i dlaczego. Trzeba przeanalizować wszystkie za i przeciw i zdecydować czy wolimy podlizywać się innym czy zadbać o dobro własnych obywateli…
74.
marines napisał(a):
06 sierpnia 2007, 10:14:11
tak jest! tak zróbmy! :D
75.
Bartini napisał(a):
06 sierpnia 2007, 12:28:08
(Komentarz zmodyfikowany 06.08.2007 o 16:51)
1. Likwidacja immunitetów. – wyobraź sobie, że jesteś uczciwym parlamentarzystą i nie ma immunitetów. Cieszysz się dużym zaufaniem u wyborców, rzetelnie wykonujesz swój mandat. Co drugi dzień miałbyś jakiś pozew/zarzut itp – wtedy dopiero by była walka polityczna.
2. Uniezależnienie mediów publicznych. – Media publiczne jak sama ich nazwa wskazuje, są uzależnione od aktualnej ekipy rządzącej. Wystarczy je po prostu sprywatyzować (pozostawiając niewielkie udziały skarbu państwa – żeby państwo mogło mieć udział w zyskach takiej telewizji) i to mówię ja – socjalista.
3. Wprowadzenie obowiązkowego udziału w wyborach. [...] o dodać na kartach do głosowania opcję „Żaden z wyżej wymienionych”. W Estonii tak już jest i jak widać daje to niezłe efekty. Opcji „żaden” nie trzeba dodawać – wrzucenie czystej kartki lub źle wypełnionej daje taki sam efekt.
4. Wprowadzenie kary śmierci. – to nie jest kara tylko zemstra. To tak, jakby ci twoje dziecko zniszczyło twoją ulubioną płytę, a ty zamiast ukarać go poprzez nie wychodzenie z pokoju do końca dnia, niszczysz mu jego ulubioną zabawkę. Bardziej przydatna dla społeczeństwa byłaby kara ciężkich robót.
5. Kontrola liczby urodzeń. – Zaleciało komuszymi Chinami i pozostałymi reżimami. Wystarczy solidna edukacja, przymus nie prowadzi do niczego dobrego.
6. Likwidacja armii poborowej. – Zgadzam się, armia musi być zawodowa.
7. Prywatyzacja służby zdrowia. [...] Dlaczego ludzie, którzy u lekarza nie byli 20 lat mają płacić za usługi medyczne innych ? – A skąd wiesz, czy jutro nie pie******* cię samochód i trzeba będzie cie operować przez 20 godzin, a mimo to do końca życia będziesz niepełnosprawny? Wypłacisz się wtedy „prywatnej służbie zdrowia”?
Nie życzę Ci nigdy znaleźć się w sytuacji, kiedy twoje życie będzie uzależnione od ciągłego przyjmowania leków, kiedy będziesz ciężko przewlekle chory. Nie każdego stać na to, żeby zapłacić za badanie, dzięki któremu można wykyryć rzadką śmiertelną chorobę, albo na leki, dzięki którym żyje.
8. Zmiany w szkolnictwie – tu się akurat w 100% zgadzam.
9. Zlikwidowanie biurokracji – jakieś konkrety, bo nie wiem za bardzo o co Ci chodzi?
10. Obniżenie podatków – wypadałoby dodać „tylko najbogatszym”. Wprowadzenie podatku liniowego od dochodu jest niemożliwe, poczytaj o tym trochę.
76.
klisu napisał(a):
06 sierpnia 2007, 14:51:50
2, 3, 5, 8 to na pewno nie jest program UPR.
1 – ok
2 – likwidacja mediów publicznych
3 – co najwyżej jednomandatowe okręgi (mimo iż jestem zwolennikiem UPR to monarchia nie jest koniecznością)
4 – tak, tylko w szczególnych przypadkach
5 – NIE! To bolszewicko-nazistowski pomysł
6 – tak
7 – tak, prywatne ubezpieczenia
8 – pełna prywatyzacja, likwidacja obowiązku szkolnego
9 – likwidacja zezwoleń, uprawnień, koncesji i całej tej koncepcji państwa opartego na korporacjach zawodowo-„uprawnieniowych”
10 – stała kwota od rodziny
77.
Dziudek napisał(a):
06 sierpnia 2007, 16:49:15
@Bartini:
1. Są immunitety i te pozwy i tak są jak ktoś bardzo zechce…
2. Mi się wydaje, że skoro media są publiczne, to każda opcja polityczna powinna mieć w nich prawo do głoszenia swoich poglądów… (publiczne – dla każdego, a nie dla jakiejś grupy)
4. O karze śmierci to już wolę nie dyskutować, bo to temat nieskończony ;) Przyjmijmy tylko, że jestem jej zwolennikiem w szczególnych przypadkach.
5. Po dyskusjach byłbym skłonny zastąpić ten punkt, stopniowym ograniczaniem wsparcia ze strony państwa dla rodzin wielodzietnych i intensywną kampanią na temat tego skąd się biorą dzieci.
7. Wszystko się może, zdarzyć, ale to już zależy od logiki osobnika – czy będzie trzymał na taką sposobność pieniądze czy nie… Przez 20 lat by się mnóstwo pieniędzy uzbierało… A w obecnej sytuacji tylko prywatyzacja może pomóc. Zresztą publiczna służba zdrowia by pozostała, ale na pewno jej standard znacznie odbiegałby od tej prywatnej – po prostu – chcesz lepszej opieki ? Musisz zapłacić...
9. Chodzi o to by załatwiając jakąś sprawę nie trzeba było biegać po 10 urzędach i w każdym z tych urzędów po 20 okienkach i pokojach. Często załatwienie byle błahostki zajmuje mnóstwo czasu.
10. To „tylko najbogatszym” brzmi troszkę ironicznie, ale nawet gdyby tylko oni na tym zyskali, to nie zapominaj, że to ludzie, którzy mają pieniądze napędzają gospodarkę. Zresztą zlikwidowanie różnych dziwnych opłat prowadzących chociażby do obniżenia cen paliw, korzystnie odbiłoby się na kieszenie przeciętnego Kowalskiego – może podatek płaciłby nawet taki sam, ale opłaty za podstawowe produkty by spadły…
@klisu:
2. Też jest to jakieś rozwiązanie zwłaszcza, że publiczne to one są tylko z nazwy.
5. j.w. (w sensie to co napisałem na ten temat Bartini'emu ;) )
8. Całkowita likwidacja obowiązku szkolnego to przesada – ludzie powinni co najmniej umieć czytać i pisać, a dalej jak kto chce…
10. Tego konceptu zbytnio nie rozumiem – na czym miałby on dokładniej polegać ?
78.
klisu napisał(a):
06 sierpnia 2007, 17:46:05
@Dziudek
5. Państwo nie powinno się wtrącać do tego ile kto ma dzieci. Po co?
8. Tak powinni, ale czy należy ich do tego zmuszać jeśli nie chcą? Ja bym chciał by wszyscy ludzie umieli ładnie śpiewać, co ty na to?
10. np. rodzina (mężczyzna i kobieta, samotny mężczyzna z dziećmi/dzieckiem, samotna kobieta z dziećmi/dzieckiem) = 100zł miesięcznie i już. A w ogóle to likwidacja podatków osobistych i tylko podatki pośrednie (ale to mam nieprzemyślane/niedoczytane).
79.
Dziudek napisał(a):
06 sierpnia 2007, 17:56:50
@klisu:
5. Ok, niech sie państwo nie wtrąca do tego ile kto ma dzieci, ale też niech za te dzieci nie płaci… Obecnie to nasz kraj opiera się na finansowym wspieraniu nieodpowiedzialnych idiotów…
8. Ale pisanie i czytanie (i liczenie) to podstawowe czynności dla każdego – dostaniesz pismo z urzędu i nawet nie będziesz wiedział co od Ciebie chcą. Twoja propozycja jest zbyt skrajna po prostu. Jakaś edukacja musi być, chociażby po to by móc jakoś egzystować.
10. Tylko jestem ciekaw czy wszystkich będzie stać na podatek i ciekawe jak zamierzasz, za te pieniądze utrzymać kraj… Masz jakieś konkretne wyliczenia apropo sensowności takiej formy podatków ?
80.
Aragorn napisał(a):
07 sierpnia 2007, 00:00:34
A tak właściwie, czemu trafiło to do kategorii „Marzenia”? To są dobre plany, poza punktem 5., który uważam za kontrowersyjny, ale wypowiadać się nie chcę.
81.
Dziudek napisał(a):
07 sierpnia 2007, 00:08:10
@Aragorn – bo te zmiany są przynajmniej w najbliższej przyszłości (3-5 lat) mało realne, a wręcz niemożliwe :)
Co do punktu 5. to już w trakcie dyskusji doszliśmy do wniosku, że lepsze będzie nauczenie obywateli iż państwo im nie da na wychowanie dzieci, jeżeli zaczną przesadzać z ich ilością ;)
82.
Aragorn napisał(a):
07 sierpnia 2007, 00:12:47
Mało realne – lepiej brzmi :).
W Chinach wydaje mi się, że istnieje zakaz rodzenia dzieci teraz…
Co do punktu 8. to nie wiem czy kogoś nie powtórzę, ale to bardzo możliwe – koniecznym jest wywalić aktualnego ministra ^^
83.
Dziudek napisał(a):
07 sierpnia 2007, 00:16:14
@Aragorn – można rodzić w Chinach dzieci tylko są ustalone limity (1 dziecko bodajże), bo jest ich za dużo… W Polsce chodziłoby po prostu o to aby nie istniały rodziny posiadające dziewięcioro dzieci, żyjące na garnuszku państwa i tworzące patologie społeczne…
A co do edukacji – w sumie nikt o wywaleniu naszego kochanego ministra jeszcze nie pisał ;) Ale jak tak dalej pójdzie to może we wrześniu już nie wróci na ten stołek ;)
84.
klisu napisał(a):
07 sierpnia 2007, 08:16:21
@Dziudek: Zastanawiam się gdzie mają swoje źródło mrzonki o patologiczności rodzin wielodzietnych, bo ja mam zupełnie inne doświadczenia? Dlaczego chcesz zakazywać ludziom posiadania więcej niż 3, 4, 5 dzieci? Bo z tym, że nie należy dopłacać to się zgadzam. Z tym, że za niedopłacaniem powinno iść również niewtrącanie do wychowania, bądźmy konsekwentni.
A co do pkt. 8 to powinno się zlikwidować MEN w ogóle, z jakiej okazji jakiś ktoś ma ustalać coś co jest kanonem lektur? Jedni na taką listę będą wsadzać Marxa a inni Hitlera, tylko do tego ten cały kanon prowadzi, od takich ustaleń są nauczyciele w szkołach, do których posyłam moje dzieci.
A co do „pisanie i czytanie (i liczenie) to podstawowe czynności dla każdego” to zapewniam Cię, że dla każdego zbiór czynności podstawowych jest inny. Wg. mnie ludzie powinni być przede wszystkim dobrzy dla siebie. Tego ich szkoła nie nauczy.
85.
Dziudek napisał(a):
07 sierpnia 2007, 08:48:38
@klisu:
A ja mam zupełnie inne doświadczenia niż Ty. Ale już z 5 razy pisałem, że jestem skłonny darować sobie ten pomysł ;)
Jeśli chodzi o kanon lektur – cała ta sprawa jest niesamowicie wyolbrzymiona i jest to zwyczajna walka polityczna. Powiedzmy sobie szczerze – niewielu uczniów obchodzi tak naprawdę co jest w kanonie lektur. Dlaczego ? Są dwa powody – nauczyciel poza kanonem lektur może realizować omawianie własnych (wybranych przez siebie) lektur, a po drugie i najważniejsze – jak ktoś chce przeczytać daną książkę to i tak to zrobi i żadne kanony lektur mu niepotrzebne. Z doświadczenia wiem, że 90% osób nie chce się nawet 10 stronicowych (!!!) nowel przeczytać... Także te krzyki o kanon lektur to wojenki dorosłych o niby dobro ich dzieci, choć dzieci w zdecydowanej większości za przeproszeniem g**** to obchodzi ;)
Jeżeli uważasz, że czytanie, pisanie i liczenie to nie są podstawowe czynności dla obywatela (w miarę) cywilizowanego kraju to tylko mogę pogratulować wyobraźni… Te trzy umiejętności wręcz niezbędne w relacji obywatela z państwem i w relacjach międzyludzkich. Ale ponoć głupim tłumem się łatwiej rządzi – przecież dla wielu to wymarzona sytuacja trafić na kogoś komu się powie „proszę tu podpisać”, a ta osoba nawet nie będzie wiedziała co podpisuje (bo jak ma to przeczytać), a co najwyżej może uwierzyć w bajki opowiadane przez tego kto prosi o podpis…
Twój pomysł na edukację jest zły z prostego powodu – jest zbyt skrajny. To tak jak z aborcją – całkowity zakaz jak i całkowita legalizacją są złe. Obecne rozwiązanie wydaje się sensowne, bo pozwala na ten zabieg w określonych sytuacjach nie skazując na śmierć kobiet w imię chorych ideologii…
86.
klisu napisał(a):
07 sierpnia 2007, 09:07:16
@Dziudek: Skąd pomysł, że brak obowiązku szkolnego=brak umiejętności pisania i czytania? Przecież jedno nie wynika z drugiego. Brak obowiązku to brak przymusu, tylko i wyłącznie. Nie uwierzę w to, że nauczyłeś się pisać i czytać bo ci kazano, ale mogę się mylić.
Wskaż mi chociaż jednego geniusza z przymusu. Lem? Hawking? Andrew Carnegie? Newton? Św. Augustyn? Konfucjusz?
Dlaczego rozciągasz dyskusję na aborcję?
87.
Dziudek napisał(a):
07 sierpnia 2007, 09:14:36
@klisu – spójrz na kraje 3 świata – zobacz jaki tam masz odsetek analfabetów… I tam raczej nie ma obowiązku szkolnego… No i rzeczywiście – nikt ich do nauki nie zmuszał...
A co do geniuszy – nie licz na to, że bez obowiązku szkolnego nagle się ich namnoży ;]
Co do aborcji – podałem taki przykład jaki mi pierwszy przyszedł do głowy. Akurat sprawa aborcji IMHO dobrze prezentuje do czego prowadzi popadanie w skrajności, choć wyliczać można bez końca takie przykłady…
Dodaj komentarz: