Koncepcja optymalizacyjna...

28 października, 2007

Dawno już nie pisałem na tematy związane z webmasteringiem, a dzisiejszy wpis powstał w sumie dlatego, że doznałem (tak mi się wydaje) małego olśnienia w kwestii optymalizacji. Nie wiem czy ktoś już podobny temat poruszał, przynajmniej ja się nie spotkałem z takim rozwiązaniem wcześniej, a opisywana koncepcja może mieć duże znaczenie dla moich projektów - pod warunkiem, że nikt nie obali mojej tezy, którą niedługo przedstawię ;)

No ale do rzeczy - często zdarza się, że musimy ładować na stronie jakieś małe obrazki, zwłaszcza przy wciąż modnych zaokrągleniach - są one ustawiane jako tło danego elementu... Przeszło mi przez myśl, że zamiast ładować cztery malutkie obrazki dla każdego rogu tak jak ma to miejsce w tym przykładzie można by do tego podejść inaczej - stworzyć jeden obrazek zawierający wszystkie cztery rogi i umieścić w odpowiednich elementach odpowiednie fragmenty obrazka poprzez właściwość background-position.

Efekt takiej operacji wygląda identycznie, ale jeżeli chodzi o rozmiary plików itd. sytuacja jest zupełnie inna.

W standardowej wersji przeglądarka wykonuje 10 zapytań. 4 pliki będące rogami mają rozmiar 994 bajtów, a plik styli zajmuje 1.07kB.

W wersji zoptymalizowanej przeglądarka wykonuje 7 zapytań, bo pobiera jeden plik zamiast czterech. Jeden plik z rogami zajmuje 418 bajtów, a plik styli zajmuje 1.13kB.

Jak widzimy mimo dodania 3 reguł w pliku styli nadal wersja zoptymalizowana jest lżejsza od oryginału, a ponadto przeglądarka wykonuje mniej zapytań do serwera. Oczywiście prezentowany przykład to tylko idea działania. Warto jednak pomyśleć co można dzięki niej zyskać przy większych projektach...

Teraz moja teza ;) Gdy mamy stronę gdzie musimy załadować kilkanaście ikonek, wydaje mi się, że bardziej optymalne będzie zebranie ich w jeden większy (lub kilka większych plików) tak by zminimalizować ilość zapytań do serwera i jednocześnie rozmiar pobieranych plików (przy odpowiednio dobranym stosunku dużego obrazka do małych obrazków można sporo zyskać). Dzięki temu strona powinna ładować się o wiele szybciej, a i serwer mógłby trochę odetchnąć bo zamiast powiedzmy 64 małych plików wysyłałby jeden większy.

Oczywiście takie rozwiązanie można by ulepszyć poprzez stworzenie skryptu automatycznie generującego duży plik z kilku małych i automatycznie generującego wartości pozycji tła w pliku stylów....

Wszelkie za i przeciw tej koncepcji mile widziane ;)

Powiem tylko tyle...

22 października, 2007

... wydrukowałem i schowałem do szuflady - przed kolejnymi wyborami bardzo skrupulatnie rozliczę PO, tak jak skrupulatnie rozliczano z obietnic Kaczyńskich... Jeżeli przypadkiem (szanse 0.00000000001%) choćby 80% z tych zobowiązań zostanie zrealizowane to jestem gotów przyznać, że zrobiłem błąd głosując w tych wyborach na PiS. W każdym razie - oby żyło się lepiej...

Po debacie...

13 października, 2007

Z lekkim opóźnieniem (wczoraj nie mogłem obejrzeć debaty, obejrzałem dziś), ale jednak zdecydowałem się na swój komentarz do debaty Tusk-Kaczyński... Poruszyło mnie to wszechobecne na popularnych portalach trąbienie o tym, że Tusk wygrał... Szczerze mówiąc to patrząc na to nasuwa mi się jedno - nasi wyborcy są strasznie naiwni mówiąc o zwycięstwie czy wręcz zmiażdżeniu Kaczyńskiego przez Tuska... Świadczy to o tym, że przeciętny polski wyborca to osobnik-widz sitcomu gdzie ukryta publika wskazuje mu kiedy ma się śmiać... Tak mniej więcej było w tej debacie, ale o tym za chwilę...

Gospodarka

Pan Donald Tusk wspomina o tym, że 2 mln ludzi wyjechało za granicę (oczywiście tak jakby to była wina PiSu)... A ja bym się chciał zastanowić kto wyjechał ? Pomijając fakt, że wiele można wyciągnąć patrząc na wykształcenie ludzi, którzy wyjechali (i chodzi mi tu zwłaszcza o swoje bliższe otoczenie), to wyjechali głównie ludzie, którzy Polskę mają tak naprawdę głęboko, bo nie dostają za nic nie robienie 5000 zł na miesiąc. Jeżeli ktoś mi mówi, że kocha Polskę, a następnie emigruje to jest dla mnie zwyczajnym kłamcą... Jeżeli się kocha swój kraj to się patrzy na to co można dla niego zrobić, a nie siedzi w domu i czeka aż manna sama z nieba spadnie... A te "wzruszające" kawałki o tym, że oni chętnie wrócą jak w Polsce się polepszy są żałosne... Bo to oznacza ni mniej ni więcej tylko myślenie w stylu - "niech ci frajerzy, którzy pozostali w kraju się narobią żeby w kraju było dobrze, a my sobie wrócimy na gotowe i będzie super". To takie typowo polskie cwaniactwo, które w sumie spotykam od zawsze wśród ludzi tzn. od podstawówki...

Tekścik o "Irlandii nad Wisłą" śmierdzi na kilometr "drugą Japonią" pana Wałęsy - co z tego wyszło wiemy doskonale...

Podrożenie benzyny czy innych produktów - pan Tusk chyba zapomniał, że to przede wszystkim skutki wejścia do Unii Europejskiej i rosnących cen paliw na światowych rynkach, ale w nadziei, że zwykły Kowalski wyobraźnią nie sięga poza okolice własnego osiedla wmawia ludziom, że to wina rządu...

Jeżeli chodzi o biurokrację to już tyle ekip także tych, że tak to ujmę PO-like o to walczyło, że nie wierzę w jej zniknięcie za rządów pana Tuska. A to wspominanie o rozmowach z bezdomnym jest żałosne... Już widzę jak pan Tusk po wygranych wyborach wyjdzie z ciepłego gabineciku i podejdzie do pierwszego lepszego ubogiego człowieka i z nim porozmawia - nikt tego nie robił i nikt tego nie będzie robił, bo co najwyżej można po pysku dostać, a poza tym to takie mało atrakcyjne medialnie...

Oklepany tekst o 3 milionach mieszkań świadczy po prostu o braku logicznego myślenia, co udowodnił sam Kaczyński mówiąc, że pan Tusk chce by plan na 8 lat zrealizowano w dwa lata... Ale to jedno z tych chwytliwym hasełek jakie wysyłają sobie dzieci na gg więc musiało paść, nieprawdaż ?

A wypowiedź na temat tego, że mieszkania buduje się z cegieł, a nie poprzez rozbijanie układów według mnie świadczy o tym, że chyba to robienie porządków jest panu Tuskowi nie na rękę (jak zresztą wielu osobom). Bo powiedzmy sobie szczerze - ludzie, którzy zbili nielegalnie majątek mają jeszcze ostatnią linię obrony - swoje wpływy, które wykorzystują po to by ośmieszyć ten rząd.

Polityka zagraniczna

Tu mnie po prostu żenuje to powoływanie się na tzw. największy żyjący autorytet w postaci prof. Bartoszewskiego... Kwestia autorytetów to kwestia bardzo prywatna i pan Tusk nie będzie mi mówił, kto jest wielkim człowiekiem, a kto nie - bo dla mnie prof. Bartoszewski niekoniecznie musi być kimś wielkim... Nie mówię, że nie mam dla Niego szacunku, bo dla każdej osoby starszej powinienem mieć, ale nie znaczy to, że ma być dla mnie kimś na kim mam się wzorować i bezgranicznie ufać - człowiek jest tylko człowiekiem i czasem może się mylić - dlatego jak dla mnie autorytety w ogóle nie powinny istnieć, a zamiast tego powinno się czerpać z doświadczeń innych ludzi to co najlepsze i na pewno nie powinny to być poglądy polityczne...

Jeżeli chodzi o stosunki z zagranicą tu są dwie wersje - albo są katastroficzne (Tusk), albo normalne (Kaczyński). Media wiele w tej kwestii namieszały, nieraz bezczelnie kłamiąc dlatego pozwolę sobie tego nie oceniać, ale na pewno dowcipy prymitywnych gazet w postaci niemieckiej odmiany "Faktu" nie powinny być punktem odniesienia dla ludzi, którzy uważają się (jak to słyszę od niektórych zwolenników PO) inteligentnych... Zresztą już kiedyś pisałem bodajże u D4rky'ego w komentarzach co sądzę o uważaniu się za "człowieka inteligentnego" - krótko mówiąc zwyczajny wyraz pychy i chęć wywyższania się wśród innych ludzi...

Hasełka związane z misją w Iraku sobie darujmy - bo to zwyczajna kiełbasa wyborcza, a według mnie nie wiemy o wszystkich ustalenia na linii polski rząd - rząd USA, co jest prawdopodobnie głównym powodem dla jakiego nasze wojska tam stacjonują.

Tekst o Polakach w Irlandii, którzy wstydzą się za polski rząd także, jest tani i kierowany do ludzi, że tak to ujmę mniej rozgarniętych - a co miałby usłyszeć Tusk na spotkaniu ze swoimi potencjalnymi wyborcami ? Że kochają PiS ?

Sprawy krajowe

To porównanie przyjazdu Tuska i Kaczyńskiego do pewnej miejscowości to oczywiście kolejny przykład manipulacji faktami i jednocześnie rozgarnięcia niektórych wyborców. No ale niektórzy myślą, że premier z BOR-em to przesada...

Kwestię wydatków na kancelarie Kaczyński wytłumaczył panu Tuskowi w sposób wystarczający. Od razu mi się przypomniał jeden z programów "Teraz My" kiedy to też tak wyliczano wydatki na alkohol, oczywiście były wzruszające obrazki z głodnymi dziećmi, po czym już bez takiej pompy wspomniano, że za czasów prezydenta Kwaśniewskiego jednak tych pieniążków szło na alkohol więcej (do tego doliczmy sobie wzrosty cen itd.). A swoją drogą te 300 milionów zł wygląda co najmniej śmiesznie w porównaniu z kwotami rzędu kilku miliardów wspominanymi przez Kaczyńskiego... Od razu widać kto robił z igły widły...

Koalicja PO-PSL to też dość śmieszny temat, bo każdy mniej więcej zorientowany w polityce osobnik Wam powie, że PSL to pójdzie w koalicję z każdym...

Na koniec pozostaje to wypominanie koalicji PiS z Samoobroną - widać było przy tym przykład typowego wyborcy PO na publiczności, który za wszelką cenę chciał wykrzyczeć to oklepane hasełko PO. A ja chciałbym spojrzeć na to inaczej ? Gdzie teraz jest Samoobrona w sondażach ? Gdzie jest LPR w sondażach ? Może premier nie powie tego głośno, ale PiS dzięki tej koalicji właściwie zepchnął te partie w polityczny niebyt z czego ja i myślę nie tylko ja bardzo się cieszę, bo te partie nie nadają się do sejmu. Oczywiście tekst, że wszędzie tam gdzie szła Samoobrona, szło CBA, publiczność PO zbyła śmiechem, ale tak naprawdę powinni się zastanowić czy mają się z tego śmiać czy cieszyć...

Tak wiem skupiłem się na Donaldzie Tusku, ale chciałem po prostu pokazać, że mówienie iż zmiażdżył w tej debacie premiera Kaczyńskiego świadczy po prostu o ślepej miłości do tej partii, która bardzo źle może się skończyć dla naszego kraju...

Nie jestem wielkim zwolennikiem PiS - ale jeszcze bardziej nie lubię PO (w poprzednich wyborach było odwrotnie, jednak PO pokazało swoje prawdziwe oblicze (i przestałem tak wierzyć w to co głosi TVN) ) dlatego jeżeli będę miał oddać jakiś głos w wyborach to oddam go na PiS...

Może to mało popularne myślenie, zwłaszcza wśród ludzi w moim wieku, ale wybory to nie czas by się przypodobać znajomym za swoje poglądy polityczne, tylko czas by wybrać coś sensownego dla kraju... Choćby miałoby to być tzw. "mniejsze zło"...

Który serwer Jabbera wybrać ?

10 października, 2007

Co tu dużo mówić - jabber.org doprowadza mnie już do szału swoimi padami _^_ Nie ma tygodnia by kilka razy nie padł na kilkanaście minut (a czasem dłużej)... Dlatego czekam na propozycję stabilnych serwerów Jabbera. Bo denerwuje mnie gdy z kimś rozmawiam i w połowie rozmowy serwer pada i to jeszcze jak na złość na dłuższy czas... Nie zależy mi na jakichś cudach typu transporty do n-sieci. Chcę po prostu serwer, który nie będzie padał (a jak już pada to na tyle sporadycznie żebym przy padzie nie pamiętał poprzedniego padu :P ).

Po prostu chcę by kolejna zmiana JID była ostatnią ;)

Coraz bliżej do wydania MooTools 1.2 (94% postępu), a dziś w kreatorze dla wersji deweloperskiej zauważyłem bardzo ważną opcję:

Include compatibility with previous versions This puts MooTools in compatibility mode with previous version (1.0/1.1).

Zatem nie powinniśmy mieć obaw o to, że po umieszczeniu na stronie nowszej wersji MooTools nasze starsze skrypty przestaną działać :) A ja osobiście miałem takie obawy po obejrzeniu tego jak duże zmiany zaszły od wersji 1.11 .

Swoją drogą rzuca się w oczy jeszcze jedna zmiana - zrezygnowano z opcji kompresji za pomocą PHP - zamiast tego jest do dyspozycji YUI Compressor - widać, że coraz częściej stawia się na wydajność (wykonanie długiego kodu umieszczonego w funkcji eval trochę trwa), a nie rozmiar plików (na Joggerze o ile pamiętam też o tym wspominano).