Uwielbiam sondaże...
06 października, 2007
Rano czytałem, że wybory wygra PiS mając 41% poparcia... Wieczorem czytam, że PiS i PO idą łeb w łeb mając koło 35%. Nasuwa mi się pytanie - po co nam ośrodki badania opinii publicznej skoro wyniki badań nie mają zupełnie żadnego odwzorowania w rzeczywistości ? Różnica większa niż 5% jest w wypadku wyborów do parlamentu wręcz kosmiczna i skłania do snucia podejrzeń o wątpliwej uczciwości prowadzących badania... Ja wiem, że te liczby to tak naprawdę największy oręż w przedwyborczej walce, bo duża część naszego społeczeństwa patrzy właśnie na te mające mało wspólnego z rzeczywistością cyferki i według nich głosuje, ale w takim razie powinno się zakazać prowadzenia tego typu sondaży - może wtedy ludzie by się wysilili przy wybraniu opcji na jaką zagłosują, a nie patrzyli jak inni "głosują"...
Komentarze do wpisu "Uwielbiam sondaże...":
1.
przecietny napisał(a):
07 października 2007, 04:00:50
Dokładnie i od razu UPR poszłoby w górę w rzeczywistym głosowaniu. ;) Jak człowiekowi ciągle wmawiają, że 1-2% to w końców może uwierzyć i wielu się na to nabiera niestety. :/
Dodaj komentarz: