Prism

13 listopada, 2007

Aplikacja Prism od Mozilli to krok w kierunku aplikacji online działających podobnie jak standardowe aplikacje... Dzięki niej możemy w banalny sposób dodać sobie na pulpicie skrót do danej webaplikacji, a następnie uruchomić ją pojedynczym/podwójnym kliknięciem. Różnica w uruchamianiu polega na tym, że jest uruchamiane coś na wzór okrojonej wersji Firefoksa... I jest ona ogromna, bo odpalanie Fx z mnóstwem dodatków w porównaniu do uruchamiania się aplikacji poprzez Prism pozwala odczuć różnicę (przynajmniej u mnie ;) ). No i poza tym taka webaplikacja pojawia się elegancko na pasku zadań, a nie jako jedna z wielu zakładek.

Co warte zauważenia - w wypadku gdy na stronach danej aplikacji pojawiają się linki do innych stron (na przykład w Google Readerze) to po ich kliknięciu następuje uruchomienie domyślnej przeglądarki - także pomimo braku paska adresu (oczywiście można go włączyć, ale po co marnować miejsce w okienku ?) nie zgubimy się ;)

Swego czasu (oj dawno to było) miałem ochotę by sprytnie wykorzystać do podobnego celu pliki HTA, ale fakt, że prezentowane w nich strony wyglądały jak renderowane w Internet Explorerze 5.0 lub 5.5 (nie wiem dlaczego - wydawało mi się, że będzie to działać jak IE6-IE7) lekko mnie zniechęcił ;) A teraz dostaję do swojego użytku podobne rozwiązanie, ale oparte na o wiele lepszym silniku renderowania stron :) Dodatkowo można bardzo łatwo dodawać kolejne aplikacje - wystarczy odpalić Prism, wpisać adres strony, nazwę aplikacji, zaznaczyć kilka opcji i mamy "zainstalowaną" na pulpicie kolejną aplikację...

Korzyści

Nie muszę chyba mówić jak wygląda działanie Firefoksa po obejrzeniu kilku-kilkunastu stron pełnych JavaScript (a na nim opierają się aplikacje online). Dzięki Prism odpalam sobie GMail jako oddzielną aplikację, która nie spowalnia działania Firefoksa. Gdy mam kilkanaście otwartych zakładek to nie muszę szukać taba od GMail, bo mam go na pasku zadań. Samo uruchomienie tej poczty też teraz nie wymaga odpalania Firefoksa z wszystkimi dodatkami, a więc dostaję się do swojej poczty szybciej, bo dodatkowo mam skrót na pulpicie/pasku zadań.

A i byłbym zapomniał - Operowcy teraz już właściwie w ogóle nie potrzebują Firefoksa, no chyba, że do pracy nad projektami stron (kochany Firebug) ;)

Wady

Poza tym, że czasami otwarcie jakiegoś linka wymaga uruchomienia "zwykłej" przeglądarki, to właściwie nie dostrzegam jakichś większych wad w Prism. Poużywam dłużej to może coś zauważę, wszak to ciągle wersja prototypowa...

Podsumowując - Prism to prosty i bardzo dobry (według mnie) pomysł z dobrym wykonaniem. Bardzo ułatwia mi życie i sprawia, że nie jestem zdany na skatowanego przeogromną dawką JS ognistego liska ;)

P.S.: właściwie zastanawiam się czy Firefox nie spadnie u mnie teraz do tej samej rangi co IE - "only for webdev" :P

Komentarze do wpisu "Prism":

1. radmen napisał(a):
14 listopada 2007, 10:28:07

Szkoda, że póki co Win-only..

2. Dziudek napisał(a):
14 listopada 2007, 10:48:48

@radmen – ale niedługo powinna być wersja na MacOS i Linuksa ;)

3. D4rky napisał(a):
14 listopada 2007, 12:10:10

podoba mi sie. czekam na wersje linuksowa i mozna zaczac pisac oprogramowanie :P

4. Livio napisał(a):
14 listopada 2007, 18:14:17

Linuksowa wersja jako taka istnieje, widziałem nawet zrzuty ekranu… Ale skleroza moja powodem nie pamiętania odnośnika :[ .

5. egzemplarz napisał(a):
14 listopada 2007, 18:21:55

Się składa, że jest już paczka pod Linuksy, a grzglo nawet opisał dokładną instalację pod Ubuntu.
Sznureczek
Jest tam też link do paczki Prism, którą można sobie skompilować w innym Distro.

6. radmen napisał(a):
14 listopada 2007, 21:57:04

egzemplarz: no sprawdzimy, dzięki ;-)

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.