Tytuł wpisu może być odrobinę mylący, bo tak naprawdę opisywany problem nie tyczy się tylko iPhone, ale po prostu poszukując odpowiedzi na tego typu pytanie nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi (Wujku Google - indeksuj) a z tego co widziałem sporo osób miało/ma/będzie mieć podobny problem.
Otóż jakiś czas temu zauważyłem, że bateria w iPhone po prostu znika w oczach, mimo że telefon nie był prawie używany - naładowałem telefon przed snem, wstaję rano (dodam, że sypiam względnie mało ;) a bateria wskazuje ~75% przy paru minutach używania - coś jest nie tak. Po południu zauważyłem a właściwie usłyszałem w radio zakłócenia typowe dla telefonu, który pobiera jakieś dane/łączy się z siecią. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że trwało to non-stop. Zacząłem szukać w sieci - odpowiedzi kręciły się w obrębie motywów typu "przeprowadź restore systemu", "Jailbreak->jakaśMagicznaAplikacja", "Wejdź na stronkę X to wyłączysz Edge/3G itd.". Wszystko fajnie ale nie miałem jakoś zamiaru rozstawać się z dostępem do sieci, który mam wliczony w abonament a włączanie i wyłączanie Internetu przez jakieś cudo po Jailbreak-u też mi się nie uśmiechało zwłaszcza, że po prostu ewidentnie coś się łączyło w tle z siecią (widać to było w iBOA w spisie transmisji danych). Restore systemu też nie pomógł.
Co pomogło ? Otóż przeniosłem telefon po naładowaniu (padł po 16h przy ~30 minutach używania) dosłownie 3 metry w stronę okna na stoliczek. Wstaję rano - voila ! Bateria wskazywała 97% po całej nocy czuwania. Co ciekawe przeniosłem z tego stolika drugi telefon (HTC) na biurko (z obawy, że wstając rano do budzika z iPhone zabiję się o drukarkę i szkło z potłuczonego drukarką stolika) - słyszałem przed snem w radio, że też coś się łączy z siecią - telefon padł po 11h prawie nieużywany w tym czasie.
Wniosek ? Prawdopodobnie sygnał z nadajnika był przez jakiś czas słabszy (po 3 dniach problem zniknął) i telefony namiętnie łączyły się z siecią jak to mówią - do oporu, co skutkowało dużym zużyciem baterii i nie wiedzieć czego w wypadku iPhone także transferu (dosłownie kilkanaście kB danych, ale gdy ktoś jest rozliczany za każde połączenie z transmisją danych to robi się z tego niebagatelna sumka). Ogólnie warto sprawdzić czy przypadkiem nasz najbliższy nadajnik nie ma gorszego dnia, zamiast kombinować z różnymi dziwnymi rozwiązaniami ;)
P.S.: Podziękowania dla mojego jeszcze nie wypartego przez streaming radia z Internetu radiobudzika za pomoc w detekcji problemu ;)