Empik przeprowadzał "chwilową" modernizację swojego serwisu przez jakieś 40 godzin. Wolę sobie nie wyobrażać ile potencjalnych klientów musiało zrezygnować z zakupów. Natomiast całe to hasło "teraz książki się e-czyta" po małej analizie brzmi raczej jak żart niż poważna prorocza teza.

Tak - ceny są jak to mówią "z kosmosu". Nie trzeba daleko szukać by zauważyć, że ceny wielu e-wydań są w podobnych cenach co tradycyjnie wydane tytuły, a czasem nawet (o zgrozo) droższe. Ja rozumiem, że wydawca chce zarobić, ale w tym wypadku to chyba chciwość przejęła zupełną kontrolę nad logiką. Nie muszę chyba mówić, że typowy obywatel naszego kraju widząc, że za podobną cenę ma do wyboru książkę papierową oraz e-wydanie z jakimiś ograniczeniami (DRMów na zwykłe książki póki co nie ma :>) i perspektywą wydania kolejnych kilkuset złotych na jakiś czytnik - no chyba sami wiecie co wybierze ;)

Póki co z e-wydań tworzy się produkt dla pasjonatów nowinek (oczywiście nowinek jak na nasze polskie warunki), a tak raczej być nie powinno.

Powiem szczerze - liczyłem na jakieś bardziej ludzkie ceny. Na przykładzie serwisu eGazety widać, że można takie oferować. Przykładowo Newsweek kosztuje 2.5 zamiast 10 złotych za wydanie, Forbes 5 zamiast 10 złotych. W wypadku dzienników jest już ciut gorzej - Dziennik Łódzki wychodzi około 1.1 złotego zamiast 1.65 (uśredniając ceny wydań w tygodniu), ale to wciąż około 1/3 ceny różnicy. Robi różnicę ? No i w wypadku gazet forma "elektronicznej dostawy" jest niesamowicie przydatna, bo nie trzeba biegać do kiosku codziennie. A książek nie kupuje się codziennie więc aspekt wygody jest tutaj troszkę nadużywany moim zdaniem.

Mnie do zakupu e-wydania są w stanie skłonić dwie rzeczy: konkurencyjna cena (+wygoda jak w wypadku e-gazet) lub totalna niedostępność wydania papierowego (względnie perspektywa czekania kilku-kilkunastu dni na dostawę z zagranicy). Bez tego elektroniczne publikacje nie mają zbyt wielkich atutów w starciu ze swoimi tradycyjnymi odpowiednikami.

Nawiązali do wpisu "Empik - czyli jak tego nie powinno się robić":

1.Wpis na Notatnik zapisywany wieczorami:
15 października 2010, 00:09:26

Ech, ebooki

W zeszłym tygodniu przez polską sieć przeszły najpierw liczne a pełne
nadziei zapowiedzi dotyczące nadchodzących ebooków empiku,
później uśmieszki dotyczące trwającej całą dobę modernizacji
a na koniec
jeszcze liczniejsze głosy gł[...]

Komentarze do wpisu "Empik - czyli jak tego nie powinno się robić":

1. bezkarny napisał(a):
10 października 2010, 13:51:50

Poza tym e-book idzie e-pobrać, a książkę trzeba albo kupić, albo (wy)pożyczyć. :]

2. Zal napisał(a):
10 października 2010, 14:40:23

Hmm... Fantastyka w cenie od 16 do 19 złotych nie jest taka zła. Szkoda tylko, że trudno tam o tytuły z Fabryki Snów. Nie tylko tańsze od tradycyjnych książek, ale z natychmiastową wysyłką oraz możliwością przeszukiwania, tworzenia wielu zakładek itp. W przypadku książek naukowych wcale się nie dziwię, że kosztują niemal tyle samo, co normalne. Wydawca doskonale wie, że wersja elektroniczna jest bardziej praktyczna. Brak fizycznej obecności książki wcale nie oznacza niższej ceny.

Ale... Ja sam uważam, że cena za PDF/AZW/EPUB w okolicach 50% klasycznej książki to dobre rozwiązanie.

3. Majka napisał(a):
10 października 2010, 17:22:07

Ja nadal lubię papierowe książki, ale to prawda, ze gdyby książka kosztowała 40 zł a e-book 15 - rozwazyłabym kupno e-booka.

4. bbartlomiej napisał(a):
10 października 2010, 17:24:07

Dla mnie mogą kosztować tyle co klasyczne, abym miał CO kupić. Bo jak na razie w żadnej e-formie nie ma interesujących mnie książęk (fantastyka/sci-fi), te co istnieją dla mnie są mało apetyczne. Marzy mi się taki polski amazon... Dlatego, że nie miałbym co czytać wciąż odkładam zakup Kindle.

5. radmen napisał(a):
10 października 2010, 18:26:17

Co ciekawe to nie tyczy się tylko ebooków. Pisałem o tym w paru zdaniach w jednej z moich notek.

Ostatnio testowałem czytnik Kindle na Androida - tam ceny e-książek również są zbliżone do ceny klasycznych wydań.

Gdy ceny są podobne to osobiście wolę dorzucić parę złotych i mieć namacalny wyrób.

6. Zal napisał(a):
10 października 2010, 18:37:39

Co do cen na Amazonie to uważam, że to masakra. Zdarza się, że beletrystyka w elektronicznym wydaniu jest droższa od tradycyjnej. Kiedyś maksymalna cena wynosiła 9,99 USD.

7. radmen napisał(a):
10 października 2010, 18:38:46

Przyznam, że się na tym zawiodłem. Gdyby te książki były w cenie do 10$ to mógłbym sobie czasami jakieś kupić. Co innego, że to są ceny zbliżone do papierowych wydań. W tej sytuacji wolę kupić zwykłą książkę.

8. GrovMan napisał(a):
10 października 2010, 20:34:49

Empik znów ma przerwę techniczną. :-)

Cena pewnie wynika z potrzeby nadrobienia strat wdrażania nowej technologii. Z czasem ceny się ustabilizują - gdy pojawiał się czytnik eClito również wszyscy byli do niego negatywnie nastawieni.

9. iss napisał(a):
10 października 2010, 20:59:46

Oreilly.com oferuje e-booki 20-30% taniej niż papier i daje do wyboru chyba ze 4 formaty bez DRM. Niestety dla Polaka nie jest to super oferta, bo w USA książki są znacząco droższe niż u nas.

A w Amazonie wydawcy zażądali możliwości wymuszania cen i sprzedaż e-booków spadła.

10. ikari napisał(a):
12 października 2010, 18:40:54

Ja nie liczyłem na bardziej ludzkie ceny. Na Triconie przedstawiciele wydawnictw powiedzieli, co będzie, gdy empik zacznie sprzedawać e-wydania i dlaczego tak będzie. Oni doskonale wiedzieli, że czytelnicy nie będą zachęceni.
O ile pamiętam (a na tym bym nie polegał), na e-wydanie muszą wykupić osobną licencję (to, że mają prawo wydawać książkę na papierze, do niczego ich nie upoważnia), koszt ileśtamnaście/dziesiąt/ileśtam tysięcy złotych. Planowana sprzedaż: bardzo niewielka. Dlatego, że osób mających czytniki będzie malutko, a cena będzie ich odstraszać.
Do tego mówili o problemach takich jak DRM czy też to, że na rynku będzie kilka formatów i nie wiadomo, który się "przyjmie" i zyska popularność.

Dla mnie sytuacja wygląda na błędne koło. Taniej będzie, jak się sytuacja wyklaruje i tysiące ludzi zaczną to kupować. Ludzie będą to kupować, jak się sytuacja wyklaruje i będzie taniej.

Przy okazji wydawcy byli przerażeni zakupem Merlina przez Empik.

11. Dobert napisał(a):
04 grudnia 2010, 19:56:08

Przy moim bałaganiarstwie na dysku mimo wszystko wolę czasopisma i książki w wersjach papierowych. Te trudniej zgubić :)

Dlatego dla mnie musiałoby być naprawdę dużo taniej, żeby nie było szkoda jak coś mi zginie w czeluściach dysku twardego zanim przeczytam :)

12. Daniel napisał(a):
29 listopada 2011, 16:27:54

Bardzo dobry wpis :)

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.