Onet promuje trolling ?

16 sierpnia, 2007

Wszedłem rano na onet i trafiłem na artykuł o pozornie niewinnym tytule "Skandalista w sieci". Tytuł ciekawy, ale okazało się, że dotyczy jednego z największych trolli na forum onetu - osobnika używającego nicka czuly_wojtek. Jak widać wystarczy naklepać 10 tysięcy bezsensownych i pełnych błędów komentarzy na forach onetu (o ile tak można nazwać ten twór) by zostać zauważonym i przeczytać, któregoś dnia artykuł o sobie...

Aż strach pomyśleć co będzie dalej, bo po tym artykule z pewnością namnoży się mnóstwo komentujących, którzy będą chcieli "zabłysnąć" tylko po to by kiedyś o nich napisano artykuł - co tam, że zostaną wymienieni tylko z nicka - dla wielu to będzie tak samo podniecające jak 28492 debilnych komentarzy pod ich trollowym wpisem... Oczywiście na onecie nie da rady zabłysnąć bez rażących błędów i bezsensownego poniżania i szufladkowania innych... Aż strach pomyśleć czym kierują się ludzie pokroju osobnika czuly_wojtek.

W każdym razie doszło do tego, że za uparte pisanie bzdur, wszczynanie flejmów, sypanie błędami ortograficznymi gdzie popadnie, można się nieźle polansować w polskiej sieci. To chyba znak, że Internet zmierza ku dnie głupoty i debilizmu...

Dziś trafiłem na kompilację wszystkiego co tak nie trawię na Wykopie w postaci jednego linka:

  • było
  • stare
  • link do pojedynczego obrazka
  • dodanie linka przez właściciela adresu
  • reklamy... na dole obrazka, czyli krótko mówiąc spam...

Po prostu szczyt wszystkiego...

Zamiast tostera

08 sierpnia, 2007

Moi koledzy odkryli, że i bez tostera można sobie przyrządzić ciepłe tosty ;)

W sumie nie wiem czy wpis nie nadaje się na Techbloga, bo przecież temat stricte techniczny jest :D

Maile w 3D

19 lipca, 2007

Po prostu wymiękłem jak to zobaczyłem xD

Nie ma to jak rzucić spamik rekinkowi na pożarcie :D

A ponoć ludzie preferują proste interfejsy ;)

Link via netto

P.S.: Mam nadzieję, że to nie jest Web 4.0 xD

2013 - koniec ropy

18 lipca, 2007

Kilkanaście minut temu obejrzałem na TVP 3 film dokumentalny o takim samym tytule jaki ma ten wpis. Muszę powiedzieć, że lekko mną wstrząsnął. Swoją drogą szkoda, że tak ciekawe filmy lecą tak późno (no bo północ to nie jest pora największej oglądalności), ale domyślam się, że pora ta nie jest przypadkowa. Zresztą to już zupełnie inna para kaloszy... Co do samego filmu - uświadomił mi dwie rzeczy: po pierwsze ropa prędzej czy później się skończy i na pewno wydarzy się to za życia mojego pokolenia (nieważne czy to będzie za 10 lat czy za 30), oczywiście byłem tego świadom, ale po obejrzeniu tego filmu wiem, że prawdopodobnie będzie to bliżej tych 10 lat niż tych 30. Po drugie - wiem już, że brak ropy nie oznacza tylko utrudnienia poruszania się - to jest najmniejszy problem, o wiele gorszy jest fakt, że ceny żywności, leków (!) i innych towarów (czyli właściwie wszystkiego) gwałtownie wzrosną, bo albo do ich transportu używane są pojazdy napędzane benzyną, albo te produkty bazują w mniejszym lub większym stopniu na ropie i jej pochodnych.

Krótko mówiąc cała obecna gospodarka może w najbliższych dziesięcioleciach legnąć w gruzach, bo jest w ogromnym stopniu oparta na ropie...

Druga sprawa jest taka, że efekt podobny do tego jaki wywołałoby wyczerpanie się zasobów ropy, mogą spowodować terroryści - albo niszcząc ropociągi, magazyny ropy lub atakując tankowce...

Oczywiście rozwiązanie jest jedno - korzystanie z alternatywnych źródeł energii, choć z tego co usłyszałem wynika iż takie działania trzeba było podjąć już 30 lat temu - tak czy inaczej odczujemy skutki wyczerpania się ropy...

Całość dobrze podsumowuje scena w której luksusowe auto jest ciągnięte przez dwa konie...