Internet Explorer to fenomen

11 października, 2010

Zawsze gdy odpalam stronę pod IE z zapartym tchem czekam na rezultaty tego co mi zdoła wyrenderować ta przeglądarka. Z reguły korekty są kosmetyczne, ale czasem natrafiam na problemy, które ciężko w ogóle zrozumieć, a co dopiero wyjaśnić i poprawić.

IE niezwykłe jest już pod tym względem, że to jedyna przeglądarka, dla której muszę testować stronę na dwóch (a w niedalekiej przyszłości z okazji wydania IE9 prawdopodobnie na trzech) różnych wersjach. W wypadku Firefoksa, Chrome czy Safari nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem zainstalowane dwie lub więcej wersji tej samej przeglądarki. A żeby było ciekawiej, na kilka tysięcy różnych zgłoszeń problemów dosłownie kilka było związanych z tym, że coś się źle wyświetla na jakiejś starszej wersji Firefoksa (w wypadku Chrome, Safari i Opery w ogóle takich zgłoszeń nie było). Jak widać z reguły wystarcza najnowsza wersja danej przeglądarki.

Czytaj dalej...

Empik przeprowadzał "chwilową" modernizację swojego serwisu przez jakieś 40 godzin. Wolę sobie nie wyobrażać ile potencjalnych klientów musiało zrezygnować z zakupów. Natomiast całe to hasło "teraz książki się e-czyta" po małej analizie brzmi raczej jak żart niż poważna prorocza teza.

Czytaj dalej...

Gdy pokazywałem swojemu wujkowi iPada w pewnym momencie padły słowa "mając coś takiego laptop jest w sumie niepotrzebny". Dla mnie oczywiście jest to wizja niemożliwa do zrealizowania, bo nie wyobrażam sobie pracy zawodowej na tablecie. Ale zwykły użytkownik komputera przecież nie pracuje na komputerze tylko służy mu on głównie do rozrywki.

Gdybym przeanalizował do czego osoby z mojej rodziny wykorzystują komputery w domu to okaże się, że tak naprawdę wiele z tych zajęć nieodłącznie związanych jest z Internetem:

  • przeglądanie internetu (pochłaniające zresztą lwią część czasu spędzanego przy komputerze),
  • przeglądanie e-maili (w Internecie zresztą),
  • słuchanie muzyki,
  • oglądanie filmów (głównie w Internecie),
  • komunikatory,
  • granie w gry (przy czym masa z nich to gry w internecie),
  • sporadyczne wykorzystanie Worda i Power Pointa (jak siostrze w szkole każą),
  • składowanie zdjęć.

Czytaj dalej...

iPad i jego wady

16 września, 2010

Wczoraj pisałem o tym jak iPad zmienił moje przyzwyczajenia, pora wspomnieć o mniej pozytywnych aspektach tego urządzenia. Po dłuższym okresie używania pewne rzeczy bardziej rzucają się w oczy. Nie będę w tym miejscu wspominał o wadach takich jak brak wielozadaniowości czy folderów znanych z iOS4, bo te funkcjonalności zostaną wprowadzone w listopadzie. Skupię się na tym co raczej szybko się nie zmieni.

Poniżej 5 kwestii, które sprawiają, że iPad nie jest ideałem.

Czytaj dalej...

Już prawie półtora miesiąca korzystam z iPada i zauważyłem, że znacząco zmienił on moje niektóre przyzwyczajenia związane z wykorzystaniem Internetu. Oczywiście cała zasługa w cechach jakie posiada iPad. Poniżej 5 najważniejszych zmian jakie wniósł on do mojego obcowania z Internetem.

Czytaj dalej...